300 milionów USD na zakup wyniku. Jak amerykańskie firmy AI i krypto kupują polityków i dlaczego wyborcy o tym nie wiedzą

11 maja 2026 roku Cointelegraph opublikował tekst Aarona Wooda, w którym pojawiła się liczba mogąca zmienić sposób, w jaki rozumiemy amerykański cykl wyborczy. 47 procent Amerykanów ufa tradycyjnemu bankowi bardziej niż platformie kryptowalutowej. 17 procent ufa im jednakowo. 43 procent uważa, że ryzyko sztucznej inteligencji przewyższa korzyści. Tylko 9 procent słyszało kiedykolwiek o najlepiej finansowanym AI Super PAC w historii, Leading the Future. Tylko 3 procent słyszało o Fairshake, największym pro-kryptowalutowym PAC w 2024 i 2026 roku. To są liczby z sondażu Public First dla Politico, przeprowadzonego w kwietniu 2026 roku na próbie 2035 dorosłych. I są one znacznie ważniejsze niż wynika z samego tekstu Cointelegraph. Bo opisują rzeczywistość, w której dwie najpotężniejsze branże amerykańskie wydają ponad 300 milionów dolarów na wyniki wyborów midtermowych w 2026 roku, a 91 procent wyborców nie wie, że ten zakup się odbywa.

Tekst Wooda jest skromny w obrocie. Cytuje kilka osób. Stawia kilka hipotez. Nie wchodzi w pełną mapę aktorów. Ale temat, który podejmuje, jest jednym z najważniejszych politycznych zjawisk tego roku w USA. Nie tylko dla wyborów listopadowych. Także dla całej globalnej dyskusji o regulacji AI, o roli platform technologicznych w demokracji, i o tym, jak wygląda państwo, w którym branża jest jednocześnie regulatorem i podmiotem regulacji.

Skala wydatków. Trzysta milionów dolarów w jednym cyklu

Aby zrozumieć skalę zjawiska, warto wymienić konkretne kwoty i podmioty. Leading the Future, super PAC założony w sierpniu 2025 roku, do maja 2026 roku zebrał ponad 125 milionów dolarów. Pieniądze pochodzą od Grega Brockmana, współzałożyciela OpenAI, od Joego Lonsdale’a, współzałożyciela Palantira, od Andreessen Horowitz, oraz od Davida Sacksa, doradcy Trumpa ds. sztucznej inteligencji. Cel PAC jest sformułowany jasno. Wspieranie kandydatów, którzy sprzeciwiają się stanowej regulacji AI. W praktyce oznacza to walkę przeciwko ponad dwustu projektom ustaw stanowych zgłoszonym w trakcie 2025 i 2026 roku w 48 stanach.

Public First Action, super PAC założony w lutym 2026 roku, finansowany wyłącznie przez Anthropic, dąży do zebrania 75 milionów dolarów. Jego mandat jest odwrotny do Leading the Future. Wspieranie kandydatów, którzy chcą zachować prawo stanów do regulowania AI. W lutym 2026 roku Anthropic przekazał temu PAC 20 milionów dolarów, co podniosło pierwotny cel zbiórki z 50 do 75 milionów. To jest sytuacja unikalna w nowoczesnej polityce amerykańskiej. Dwie konkurencyjne firmy AI finansują dwa konkurencyjne super PACi z przeciwnymi celami regulacyjnymi.

American Technology Excellence Project, super PAC założony przez Marka Zuckerberga i Metę, planuje wydać 65 milionów dolarów na kandydatów stanowych, którzy będą „bronić amerykańskiego liderstwa technologicznego”. To, jak ujmuje to Futurism w analizie z kwietnia 2026 roku, jest „elegancki sposób, by powiedzieć «przeciwko regulacji AI»”.

Innovation Council Action, najnowszy z grupy, założony w marcu 2026 roku przez Davida Sacksa i prowadzony przez byłego asystenta komunikacyjnego Trumpa, Taylora Budowicha, planuje wydać co najmniej 100 milionów dolarów. Cel. Wsparcie kandydatów, którzy nie tylko są pro-AI, ale wprost zobowiązują się do realizacji agendy Trumpa „bez wyjątków”. Według Foxa, ten PAC powstał, bo Trump i jego administracja uznali Leading the Future za „niewystarczająco lojalne”.

Po stronie kryptowalutowej, Fairshake, super PAC założony w 2023 roku przez Coinbase, Andreessen Horowitz i Ripple, w trakcie cyklu 2026 wydał już 28 milionów dolarów na konkurencyjne prawybory. W cyklu 2024 ten sam PAC wydał ponad 40 milionów dolarów, w tym na pokonanie Sherroda Browna, senatora z Ohio, długoletniego krytyka kryptowalut. Brown w 2026 roku ubiega się o reelekcję. Fairshake już zapowiedział kolejną kampanię przeciwko niemu.

Łącznie. Ponad 300 milionów dolarów wydanych lub zaplanowanych w jednym cyklu wyborczym. Plus rekordowe wydatki lobbingowe OpenAI i Anthropic w pierwszym kwartale 2026 roku, których dokładne kwoty nie są jeszcze publicznie ujawnione. Plus AnthroPAC, czyli komitet polityczny Anthropic, finansowany przez pracowników (do 5000 dolarów rocznie), założony w kwietniu 2026 roku.

Świadomość wyborców: 9%

W tym kontekście liczby z sondażu Public First nabierają nowego znaczenia. Tylko 9 procent Amerykanów słyszało o Leading the Future, mimo że ten PAC w sierpniu 2025 roku zaczął kampanię reklamową w czterech stanach, w tym w Karolinie Północnej, Teksasie, Illinois i Nowym Jorku. Tylko 3 procent słyszało o Fairshake, mimo że ten PAC w 2024 roku wydał 40 milionów dolarów na pokonanie jednego senatora.

Dla porównania, według tego samego sondażu, 73 procent Amerykanów słyszało o National Rifle Association, czyli pro-broni Lobby. 65 procent słyszało o Planned Parenthood Action Fund. Liczby te są kategorycznie różne. Lobby AI i kryptowalutowe wydają więcej niż NRA i Planned Parenthood razem wzięte, ale w świadomości społecznej nie istnieją.

To jest mechanizm, który Michael Beckel z Issue One opisuje wprost. „Wyborcy z całej ideologicznej palety wyrażają obawy. Niektórzy kandydaci z obu stron próbują wykorzystać tę frustrację i oburzenie”. A Rick Claypool z Public Citizen uzupełnia. „Wyborcy są generalnie przeciwko korporacyjnym pieniądzom wpływającym na politykę. Nawet po Citizens United, normą było, że duże, brand-name korporacje nie angażują się bezpośrednio. Lub, kiedy się angażowały, robiły to przez grupy ciemnych pieniędzy, które ukrywają źródło finansowania”.

W tym sensie zachowanie firm AI i kryptowalutowych w cyklu 2026 jest historycznie wyjątkowe. Coinbase, OpenAI, Anthropic, Meta, Palantir nie ukrywają, że wydają. Wręcz odwrotnie. Brian Armstrong, CEO Coinbase, nazywa kryptowaluty „najbardziej dwupartyjnym tematem w Waszyngtonie”. Mark Zuckerberg w trakcie konferencji w Stanford w 2025 roku powiedział wprost. „Każda firma technologiczna powinna mieć super PAC”. Greg Brockman wpłaca własne pieniądze do Leading the Future. To są wydatki widzialne. Ale są też widzialne tylko dla tych, którzy je śledzą. A 91 procent społeczeństwa, według sondażu Public First, nie śledzi.

Dlaczego to ma znaczenie

Sondaż Public First, choć w samym tekście Cointelegraph wymieniony skromnie, zawiera trzy konkretne sygnały, które warto zauważyć.

Pierwszy. 45 procent Amerykanów twierdzi, że inwestowanie w kryptowaluty „nie jest warte ryzyka”. 44 procent uważa, że AI „rozwija się zbyt szybko”. 66 procent chce, by Kongres wprowadził „surowe regulacje” lub „szerokie nadzory” dla AI. To są liczby, które przeczą publicznym deklaracjom liderów AI o tym, że społeczeństwo amerykańskie „popiera innowację”. Społeczeństwo amerykańskie chce regulacji. Co więcej, chce regulacji silnej.

Drugi. W hipotetycznych meczach pojedynkowych, respondenci sondażu byli znacznie mniej skłonni popierać kandydatów wspieranych przez grupy lobbujące za luźniejszą regulacją AI niż tych wspieranych przez grupy lobbujące za surowszą. To znaczy, że jeśli wyborcy dowiedzieliby się, że ich kandydat jest finansowany przez Leading the Future lub American Technology Excellence Project, więcej z nich zagłosowałoby przeciwko. Asymetria jest stała. 9 procent znajomości brandów. 100 procent pieniędzy w grze. To jest sytuacja, w której tylko brak informacji utrzymuje strategię w mocy.

Trzeci. Spadek poparcia dla Trumpa, według różnych sondaży z marca i kwietnia 2026 roku, oznacza, że PACi pro-kryptowalutowe i pro-AI, które otwarcie sprzymierzyły się z administracją, ryzykują dystansowanie się wyborców. Juliana Stratton, wicegubernator Illinois, wygrała prawybory demokratyczne w Senacie, atakując swojego rywala, Raja Krishnamoorthi, jako wspieranego przez „MAGA krypto-braci”. Wygrała o siedem punktów. To jest pierwsze konkretne potwierdzenie, że taktyka „pokażmy, kto cię finansuje” działa.

Ruch oddolny przeciwko fabrykom AI

Drugim, równie ważnym elementem tekstu Wooda, jest opis ruchu oddolnego przeciwko fabrykom AI, czyli amerykańskim centrom danych. To jest narracja, której większość europejskich obserwatorów AI nie zna.

Według raportu Data Center Watch z marca 2026 roku, w siedmiu amerykańskich stanach zablokowano lub opóźniono projekty centrów danych o łącznej wartości 64 miliardów dolarów. Te stany to Kalifornia, Oregon, Arizona, Teksas, Missouri, Indiana i Virginia. Tylko w drugim kwartale 2025 roku, w samych trzech miesiącach, opozycja zablokowała lub opóźniła projekty o łącznej wartości 98 miliardów dolarów, czyli więcej niż wszystkie zakłócenia odnotowane od 2023 roku do tego momentu razem. Co ważne, według raportu, opozycja jest dziś dwupartyjna. Republikanie zlokalizowani na terenach wiejskich, gdzie powstają fabryki AI, oraz Demokraci związani ze społecznościami niepokojącymi się o jakość wody, ceny energii i wpływ na środowisko, jednocześnie protestują.

Konkretne przypadki. W marcu 2026 roku Compass Datacenters wycofał się z Prince William Digital Gateway w Virginii, projektu wartego 24,7 miliarda dolarów. To miał być największy korytarz data centrów na świecie, z 37 budynkami i 23 milionami stóp kwadratowych powierzchni serwerowej. Wycofanie nastąpiło po latach lokalnej opozycji, sporów sądowych i rosnącej rezystencji stanowej wobec ulg podatkowych dla data centrów.

W maju 2026 roku gubernator Maine, Janet Mills, wetowała LD 307, ustawę wprowadzającą 18-miesięczne moratorium na duże centra danych w całym stanie. Mills jest demokratką. Wetę przeszła w izbie. Sam fakt, że projekt dotarł do wety stanowej, jest pierwszym takim przypadkiem w amerykańskiej historii.

W Lyon Township w Michigan, mieszkańcy uruchomili procedurę odwoławczą wobec wszystkich siedmiu członków zarządu gminy za poparcie Project Flex, hyperskalowego centrum danych o powierzchni 1,8 miliona stóp kwadratowych. Według raportów, ten projekt jest budowany dla Anthropic. Ponad 2000 mieszkańców jest dziś aktywnych w grupie No Data Center Lyon Township. To znaczy, że Anthropic, firma, której CEO Dario Amodei publicznie ostrzega przed ryzykami AI dla społeczeństwa, w praktyce realizuje projekty, przeciwko którym same społeczności fizycznie protestują.

W Apex w Karolinie Północnej, miejscowa rada gminy w kwietniu 2026 roku przyjęła roczne moratorium na centra danych. W Festus w Missouri wyborcy w maju 2026 roku usunęli wszystkich obecnych członków rady gminy za poparcie centrum danych o wartości 6 miliardów dolarów. W Imperial County w Kalifornii, mimo ponad 3400 podpisów pod petycją mieszkańców, rada hrabstwa zaaprobowała projekt fabryki AI, ale tylko 3 do 2.

Łącznie, według raportu Data Center Watch, w 24 stanach amerykańskich istnieje dziś co najmniej 142 zorganizowanych grup oddolnych przeciwko centrom danych. To jest skala porównywalna do liczby grup oddolnych przeciwko frackingowi w latach 2010-2015. Ruch jest masywny. I jest, jak wskazują dane sondażowe, w 2026 roku bardziej masywny niż w jakimkolwiek roku wcześniejszym.

Komu to służy

Tekst Cointelegraph, choć skromny analitycznie, identyfikuje istotny zwrot. Republikański historycznie sojusznik branży kryptowalutowej staje się dziś, w drugim cyklu Trumpa, jej publiczną odpowiedzialnością. To, co w 2024 roku było aktywem (Trump publicznie wspierający kryptowaluty), w 2026 roku zaczyna być ryzykiem.

Rick Claypool z Public Citizen ujmuje to wprost. „Krypto-miliarderzy próbowali przedstawić się jako waleczni outsiderzy walczący z Wall Street. Ale ten argument jest dziś mniej przekonujący, kiedy sojusznicy krypto rządzą, oprócz Białego Domu, Departamentem Sprawiedliwości, Komisją Papierów Wartościowych i Giełd, Komisją ds. Handlowych Towarami i Kontraktami Terminowymi, Departamentem Skarbu i Departamentem Handlu”. Czyli całą amerykańską infrastrukturą regulacyjną dotyczącą branży kryptowalutowej.

Trump w 2024 roku wprost zaadoptował kryptowaluty. W trakcie roku 2025 i 2026 jego administracja wydała szereg ułaskawień dla skazanych prezesów branży, w tym Changpenga Zhao (Binance), Romana Storma (Tornado Cash) i innych. Trump i jego rodzina osobiście korzystają z kryptowalut, w tym z memcoinów TRUMP i MELANIA, których wartość była zwiększana przez polityczne ogłoszenia z Białego Domu. To są wszystko sygnały, których analiza wykracza poza tekst Cointelegraph, ale są one istotne dla zrozumienia, dlaczego sondaże dziś pokazują rosnącą wątpliwość wyborców.

Jason Thielman, były dyrektor wykonawczy Narodowego Komitetu Senatorskiego Republikanów, w cytacie z Cointelegraph mówi, że branża kryptowalutowa próbuje „zachować dwupartyjność i identyfikować ludzi, którzy będą bohaterami w tych sprawach”. Ale, jak dodaje Claypool, to jest dziś trudniejsze. Krypto stało się synonimem Trumpa. AI staje się synonimem Doliny Krzemowej. A Dolina Krzemowa, w trakcie 2024-2026 roku, otwarcie sprzymierzyła się z administracją Trumpa, przez postawy Petera Thiela, Marca Andreessena, Davida Sacksa, Elona Muska (do jego rozpadu z Trumpem w 2025 roku), Larry’ego Ellisona, oraz wielu innych.

Trzy końcowe obserwacje

Po pierwsze, tekst Cointelegraph z 11 maja 2026 roku jest ważny nie ze względu na to, co napisano, lecz dlatego, że wskazuje na zjawisko, którego skala dotąd była mało widoczna w mediach głównego nurtu. 300 milionów dolarów wydanych w jednym cyklu wyborczym na zakup polityki regulacyjnej dla AI i kryptowalut. 91 procent wyborców niemających pojęcia, że ten zakup ma miejsce. To jest sytuacja, w której branża technologiczna pracuje przeciwko swoim własnym konsumentom, bez ich wiedzy.

Po drugie, sondaż Public First pokazuje, że jeśli kiedyś wyborcy dowiedzą się, asymetria może się obrócić. Kandydat finansowany przez Leading the Future jest dziś sprzedawany wyborcom jako „obrońca amerykańskiej innowacji”. Ale jeśli wyborca zobaczy, że ten sam kandydat jest finansowany przez Grega Brockmana z OpenAI, Joe Lonsdale’a z Palantira i Andreessen Horowitz, jego percepcja zmieni się natychmiast. To jest wojna o informację. I jest dziś wygrywana przez branżę. Ale jest też przegrywalna.

Po trzecie, ruch oddolny przeciwko centrom danych pokazuje, że choć rachunki regulacyjne na poziomie federalnym są zablokowane przez wpływy lobbystyczne, na poziomie lokalnym i stanowym branża AI napotyka konkretną opozycję. To jest mapa, którą każdy polski regulator i każdy polski analityk powinien dziś obserwować. Bo w cyklu wyborczym 2027 i 2028 te same mechanizmy, ten sam podział lobby-grupa oddolna, ten sam konflikt o zasoby między fabryką AI a społecznością, pojawi się także w Polsce, w Niemczech, we Francji, we Włoszech.

Branża nazywa to „regulacyjnym ryzykiem”. My, w Res Futurze, nazywamy to inaczej. Polityka technologiczna XXI wieku. Bez zrozumienia tego, co opisuje Cointelegraph 11 maja 2026 roku, nie sposób zrozumieć, co czeka europejskiego wyborcę w trakcie nadchodzących dwóch cykli wyborczych.

Źródło – Cointelegraph (Aaron Wood), Politico, Public First, Issue One, Public Citizen, Implicator.ai, Futurism, Data Center Watch, The Hill, Datacenter Dynamics, Marketwise, Lawfare Media, Reuters, KuCoin, CoinMarketCap, CryptobreakingRes Futura | resfutura.pl

Total
0
Share