Tatiana Dias, brazylijska dziennikarka śledcza specjalizująca się w technopolityce i prawach człowieka, opublikowała w „Tech Policy Press” analizę pod tytułem „Wybory 2026 w Brazylii to ich pierwszy prawdziwy test obciążeniowy regulacji AI”. Tekst skupia się na jednej postaci — Dona Maria. Czarna starsza kobieta o stanowczych poglądach politycznych. Popularny głos w brazylijskich mediach społecznościowych, krytyczny wobec lewicowego rządu Luiza Inácio Luli da Silvy. Kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi, w których Lula zmierzy się z Flávio Bolsonaro, synem i politycznym sukcesorem skrajnie prawicowego byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, Dona Maria zdobywa na Instagramie tyle samo zaangażowania co popularni politycy.
Dona Maria nie istnieje. Jest postacią stworzoną przez 37-letniego kierowcę Ubera z prowincji Rio de Janeiro. Daniel Cristiano dos Santos używa Google Gemini i Flow, by ożywić postać. Za 4 dolary za wideo Santos każe „Dona Marii” komentować w oburzonym tonie tematy takie jak rosnące ceny żywności, aresztowanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro czy cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa — wszystko z obwinianiem Luli.
Wypowiedź Dona Marii w jednym z wideo. „Mam już dość tego g…, Brazylio. A ślimak [odwołanie do prezydenta Luli] milczy. Teraz, gdy ludzie są j… przez zagraniczne cła, jest cicho jak małż”. Wideo osiągnęło ponad 8 mln wyświetleń i ponad 20 000 komentarzy. Reakcje na nagranie sugerują, że większość ludzi wierzy, że postać jest prawdziwa.
Sprawa została po raz pierwszy ujawniona przez BBC Brasil. „Tech Policy Press” pogłębia analizę pokazując, dlaczego ta jedna fałszywa postać jest symbolem szerszego brazylijskiego kryzysu regulacyjnego.
Dla polskiego obserwatora ekosystemu informacyjnego sprawa jest istotna z trzech powodów. Po pierwsze, Brazylia mierzy się z dokładnie tymi pytaniami, które polski regulator będzie musiał rozwiązać przed polskimi wyborami parlamentarnymi 2027. Po drugie, brazylijski model regulacji jest mocno inspirowany unijnym AI Act, do którego Polska jest zobowiązana. Po trzecie, sprawa Dona Marii pokazuje, że nawet zaawansowane prawo (Brazylia ma rezolucje TSE od 2024) nie wystarcza, gdy zwykli obywatele mają dostęp do tanich narzędzi generatywnej AI.
I. Anatomia jednej postaci. Co właściwie pokazuje Dona Maria
Aby zrozumieć skalę problemu, warto przyjrzeć się, jak została skonstruowana Dona Maria.
Demografia postaci. Czarna. Starsza. Kobieta. Każdy z tych elementów został wybrany strategicznie. Wypowiedź Fernandy Rodrigues, badaczki Instytutu Odniesienia w Sprawach Internetu i Społeczeństwa (IRIS). „Jest postacią, która generuje sztucznie wytworzone poczucie rozpoznania i przynależności, i która łączy się z dużą częścią wyborców obecnego rządu”.
To kluczowy punkt. Czarne starsze kobiety w Brazylii dziś przeważnie popierają Lulę. Dona Maria, fałszywa czarna starsza kobieta, atakuje Lulę. Mechanizm dezinformacji opiera się na strategicznej kradzieży tożsamości demograficznej.
Skala. Co najmniej 12 wideo z profilu przekroczyło 1 mln wyświetleń. Łączny zasięg profilu szacowany jest na 100 mln osób. Brazylia ma 215 mln mieszkańców. Połowa kraju mogła zetknąć się z tą fałszywą postacią.
Wypowiedź Santosa dla BBC. „Tematy, które wzbudzają społeczne oburzenie, algorytm dostarcza. Jeśli zrobisz wideo zbyt prawdziwe, lecz bez tego pikantnego akcentu, nie dostarczy”.
Twórca jednak zaprzecza, że stworzył postać do celów wyborczych. To istotne ograniczenie prawne, do którego wrócimy.
II. Brazylijska ustawa AI. Co właściwie reguluje, a co nie
Aby zrozumieć dylemat brazylijskiego regulatora, warto przyjrzeć się obecnym ramom prawnym.
Brazylijski Senat zatwierdził ustawowe ramy AI pod koniec 2024. Ustawa mocno inspirowana unijnym AI Act. Ustawa jednak wciąż wymaga rozpatrzenia przez Izbę Deputowanych. Brazylia ma więc dziś niepełną architekturę regulacyjną.
Wypowiedź Rodrigues. „Sprawa Dona Marii dokładnie pokazuje wpływ braku konkretnej regulacji AI w Brazylii”. Obecna wersja ustawy między innymi wymaga widocznych znaków wodnych w treści syntetycznej. Dona Maria takich znaków nie ma.
W zakresie wyborów Brazylijski Najwyższy Sąd Wyborczy (Tribunal Superior Eleitoral, TSE) ma rezolucje od 2024, regulujące użycie AI. Obejmują one zakaz chatbotów i deepfake’ów.
Tu pojawia się centralne pytanie. Wypowiedź Paulo Rená da Silva Santaréma, również z IRIS. „Tu pojawia się trudność pojęciowa. Czy Dona Maria to deepfake?”.
Brazylijski Sąd Wyborczy dotychczas nie ustalił jasnej definicji deepfake’u. Czy każda realistyczna kreacja wygenerowana przez AI się kwalifikuje, czy treść musi być zaprojektowana, by wprowadzić wyborców w błąd? Dona Maria nie próbuje udawać konkretnej rzeczywistej osoby. Jest fikcyjną kreacją.
Wypowiedź Santaréma. „Jeśli jest miejsce na rozbieżność, będą rozbieżne orzeczenia”. Innymi słowy. Brak jasnej definicji oznacza, że różne sądy mogą orzekać różnie w analogicznych sprawach.
Brief techniczny IRIS, opracowany w partnerstwie z organizacjami takimi jak Artigo 19, argumentuje, że choć brazylijskie regulacje posunęły się naprzód, pozostają niejasne. Bez jasnych kryteriów, jak stwierdza brief, regulacja „może prowadzić do nadmiernych sporów przeciwko legitymowanej ekspresji przez osoby prywatne”.
Druga strona argumentu. Wypowiedź Fernanda Neissera, prawnika wyborczego i profesora prawa w FGV. „Bezprawność »Dona Marii« jest oczywista. Zakaz nie jest skierowany wyłącznie do kandydatów i partii. Nikt nie może używać deepfake’ów w środowisku polityczno-wyborczym”.
III. TSE. Polityczna zmiana przywództwa
Aby zrozumieć dylemat brazylijskiego sądu wyborczego, warto przyjrzeć się jego obecnemu kierownictwu.
Kontekst. W 2022 prezydentem TSE był Alexandre de Moraes. Sędzia znany ze swojego twardego podejścia wobec Big Tech, a szczególnie wobec X, co zyskało mu oskarżenia o cenzurę ze strony Elona Muska i administracji Trumpa.
Zmiana. W tym roku sąd wyborczy poprowadzi Kassio Nunes Marques, mianowany przez Bolsonaro. W ostatnim roku Nunes Marques był częścią mniejszościowego bloku sędziów, którzy głosowali za utrzymaniem ochrony prawnej chroniącej platformy cyfrowe od odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników.
Z tego powodu Nunes Marques ma przyjąć podejście bardziej zorientowane na wolność słowa. To może oznaczać większą tolerancję dla retoryki i taktyk komunikacyjnych brazylijskiej skrajnej prawicy, z którymi Alexandre de Moraes się konfrontował.
Przyznanie się sędziów TSE. Sędziowie TSE prywatnie przyznali, że obecne zasady AI są niewystarczające dla wyborów 2026. Jednym z powodów jest łatwość, z jaką profile takie jak „Dona Maria” mogą być produkowane i rozpowszechniane przez zwykłych użytkowników.
Wypowiedź Neissera. „TSE przegapiło okazję, by zaprosić te platformy do stołu”. To istotny zarzut. Brazylijski regulator dotychczas nie zaangażował amerykańskich gigantów technologicznych (Meta, Google, X, ByteDance) w konsultacje przed wyborami październikowymi 2026.
IV. Pozew. 3 partie koalicji Luli kontra kierowca Ubera
Pod koniec kwietnia 2026 3 partie z koalicji Luli złożyły pozew, próbując zawiesić profil „Dona Maria” na Instagramie, TikToku, Facebooku i X. Zarzut — wczesna kampania wyborcza.
Pozew argumentuje, że profil nie ujawnia w jasny sposób użycia AI i prezentuje fałszywe, zniekształcone i pozbawione kontekstu informacje. Wypowiedź z pozwu. „Jest to wyraźnie narzędzie politycznej propagandy, używane świadomie i celowo”.
Strony podkreśliły też zyski finansowe twórcy profilu. Santos przyznał, że zarabia około 200 dolarów miesięcznie z monetyzacji Instagrama. Otrzymał też podobno propozycje reklamowe od firm bukmacherskich.
Raport agencji weryfikującej fakty Lupa odkrył, że Santos sprzedaje kursy na platformie internetowej Kiwify, ucząc ludzi, jak tworzyć wideo AI. Cena kursu — 20 dolarów. Na jednej z lekcji Santos tworzy kolejną postać starszej osoby noszącej koszulkę reprezentacji Brazylii i uczestniczącej w typowym pro-Bolsonarowym wiecu. Konkretny prompt użyty do stworzenia postaci jest oferowany uczniom.
Santos uczy uczniów, jak używać ChatGPT do scenariuszy i Google Veo 3 do „ultra-realistycznych” obrazów. Pokazuje też, jak usunąć znaki wodne identyfikujące wideo jako wygenerowane przez AI. Konkretna demonstracja. Zabezpieczenia wbudowane przez jedną platformę mogą być obchodzone przez funkcje innej platformy.
Wypowiedź Rodrigues. „Ten rynek rozwinął się dokładnie ze względu na brak konkretnej regulacji”. Dla Rodrigues istotne jest omówienie odpowiedzialności platform w wiralnym rozprzestrzenianiu się tego typu treści.
Sprawa oczekuje na rozpatrzenie przed TSE i będzie rozpoznana przez sędzię Estelę Aranhę, prawniczkę specjalizującą się w prawie cyfrowym i byłą doradczynię Ministerstwa Sprawiedliwości. Aranha pełniła też funkcję członka High-Level Advisory Body ONZ ds. Sztucznej Inteligencji.
Dylemat Aranhy. Z jednej strony nie jest tak prosto umieścić Dona Marię w obecnym prawie. Z drugiej strony zakazanie postaci budzi legitymowane obawy dotyczące wolności wypowiedzi. Z trzeciej strony — nic nie robienie oznacza normalizację masowej produkcji treści syntetycznych z potencjałem wpływu i wprowadzania w błąd wyborców, kształtującej przyszłe orzeczenia i własne rozumienie deepfake’u przez brazylijski sąd wyborczy.
V. Lewicowa Dona Maria. Polityczna walka w polu AI
Podczas gdy sądy deliberują, duże pro-Luli strony stworzyły własną wersję Dona Marii. W tych wideo zrekonstruowana postać mówi, że „została oszukana”, że „wierzyła w Bolsonaro” i „myślała, że Partia Pracowników zniszczy Brazylię”, a teraz broni obecnego prezydenta.
Wynik. W wojnie między AI Dona Mariami lewicowa wersja przegrywa. Dotychczas jedno wideo zdołało uzyskać tylko około 2000 polubień. To istotny dowód. Algorytm preferuje treści mocniejsze emocjonalnie, bardziej agresywne, bardziej oburzające. Lewicowa wersja Dona Marii — pojednawcza, „przemyślałam”, „byłam oszukana” — nie generuje tego samego zaangażowania.
Wypowiedź Clarissy Limy, posiadającej doktorat z edukacji i koordynującej kolektyw AqualtuneLab, który zajmuje się prawem i rasą. „To pokazuje logikę politycznej dysputy w polu AI. Jest bardzo niebezpieczne, ponieważ może znormalizować te syntetyczne postacie jako legitymowane narzędzie politycznej perswazji”.
Konkretne stanowisko AqualtuneLab. Organizacja opisała użycie AI do manipulowania opinią publiczną przez wykorzystywanie czarnych tożsamości jako fasady legitymowania jako formę „przemocy”. To ważna obserwacja. Brazylijska skrajna prawica wykorzystuje sztuczne czarne kobiety, by atakować lewicowego prezydenta, którego konkretnie wspierają prawdziwe czarne kobiety.
Wypowiedź Limy. „Pytanie nie powinno brzmieć: jakiej narracji broni AI. Musimy myśleć, jakie etyczne granice brazylijskie społeczeństwo wyznaczy dla użycia tych technologii”. Lima uważa, że stawką jest demokracja.
Wypowiedź Neissera. Kraje muszą myśleć też o transnarodowych rozwiązaniach regulacyjnych dla narzędzi AI, które „stwarzają ryzyko dla demokracji na całym świecie”. W Brazylii jednak Neisser jest pesymistą. „Nie ma wiele, co można zrobić w tym momencie. Czeka nas bardzo skomplikowany proces wyborczy”.
VI. Panorama Dezinformacji. Trzykrotny wzrost fałszywych treści
Aby zrozumieć skalę kryzysu, warto zwrócić uwagę na konkretne dane.
Według badania Panorama da Desinformação no Brasil fałszywe treści potroiły się między 2024 a 2025. W 2024 AI była używana przeważnie do tworzenia oszustw. W 2025 większość fałszywych treści ma uprzedzenia ideologiczne.
To kluczowa obserwacja. Przejście od AI jako narzędzia oszustwa finansowego do AI jako narzędzia politycznej manipulacji nastąpiło w Brazylii w ciągu jednego roku. Polski regulator powinien obserwować ten okres. Polski model przejścia może być podobny.
Brazylijska skrajna prawica oskarża rząd o „cenzurę” w związku z pozwem. Konkretne wydawnictwa publikują nawet „ekskluzywne wywiady” z postacią AI, która „była prześladowana w mediach społecznościowych”. To ironiczne zjawisko. Fałszywa postać udziela fałszywych wywiadów fałszywym kanałom, aby skarżyć się na rzekomą cenzurę.
VII. Polski kontekst. 5 paraleli
Co z brazylijskiego kryzysu Dona Marii wynika dla polskiego ekosystemu informacyjnego?
Pierwsza paralela. Polska Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Polski regulator dotychczas nie ma rezolucji analogicznych do tych TSE z 2024. Polska Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) również nie ma narzędzi do walki z polskim odpowiednikiem Dona Marii. Polski Sejm powinien przyjąć konkretne rezolucje przed polskimi wyborami parlamentarnymi 2027.
Druga paralela. Polski kierowca Ubera. Polski Daniel Cristiano dos Santos dziś nie istnieje publicznie. Polski rynek konsultantów politycznych nie ma znanej osoby, która produkowałaby polski odpowiednik Dona Marii w skali 100 mln wyświetleń. To może się jednak zmienić. Cena polskiego wideo AI — 4 zł, 4 dolary, 4 euro. Każdy polski Uber kierowca z prowincji może dziś stać się polskim Santosem.
Trzecia paralela. Polski profil demograficzny. Brazylijska Dona Maria atakuje swoją własną demografię (czarne starsze kobiety). Polski odpowiednik mógłby atakować polskie starsze kobiety z prowincji, polskie matki, polskich emerytów. Polska partia polityczna chcąca wpłynąć na konkretną grupę wyborców może dziś zlecać tworzenie polskich syntetycznych postaci tej grupy.
Czwarta paralela. Polska Estela Aranha. Polski Sąd Najwyższy, polski Naczelny Sąd Administracyjny, polski Trybunał Konstytucyjny — żadna z polskich instytucji nie ma dzisiaj sędziego analogicznego do Aranhy, byłej członkini High-Level Advisory Body ONZ ds. AI. Polski regulator powinien zainwestować w polskich ekspertów łączących prawo cyfrowe z polityką międzynarodową.
Piąta paralela. Polski model przejścia. Brazylijskie fałszywe treści potroiły się między 2024 a 2025. Polskie analogiczne badanie (Polska Akademia Nauk, polski NASK, polska Fundacja Panoptykon) dotychczas nie zostało wykonane w skali brazylijskiej. Polski Sejm powinien zlecić polski Panoramę Dezinformacji przed wyborami parlamentarnymi 2027.
VIII. 3 końcowe obserwacje
Po pierwsze, sprawa Dona Marii z 14.05.2026 jest dla polskiego obserwatora ekosystemu informacyjnego wzorem amerykańskiej i brazylijskiej dezinformacji w erze AI. 4 dolary za wideo. 100 mln zasięg. 200 dolarów miesięcznie monetyzacja. 20 dolarów za kurs. 12 wideo z ponad 1 mln wyświetleń. Wszystkie te liczby tworzą obraz biznesu, który polski rynek może replikować w polskim sezonie wyborczym 2027. Polska, jeśli ma uniknąć analogicznego kryzysu, powinna wprowadzić ustawowe zakazy generowania syntetycznych postaci politycznych — nie tylko deepfake’ów konkretnych osób, lecz także syntetycznych demografii.
Po drugie, dla polskiego regulatora sprawa pokazuje, że unijna inspiracja w postaci AI Act jest niewystarczająca bez polskiej implementacji. Brazylia mocno inspirowała się unijnym AI Act, lecz brazylijska ustawa nadal czeka na Izbę Deputowanych. Polski Sejm jest w analogicznej sytuacji — polska implementacja AI Act jest niepełna, polski regulator dotychczas nie ma narzędzi technicznych do egzekwowania konkretnych zakazów. Polskie wybory parlamentarne 2027 są nieuchronne.
Po trzecie, dla każdego polskiego dziennikarza i każdego polskiego analityka sprawa Daniela Cristiano dos Santosa jest sygnałem, że amerykański i brazylijski przemysł generatywnej AI demokratyzuje produkcję politycznej propagandy. Były kierowca Ubera. Prowincja Rio de Janeiro. Google Gemini i Flow. ChatGPT i Google Veo 3. Kurs Kiwify za 20 dolarów. Wszystko to składa się na konkretny techniczny zestaw, który polski analfabeta cyfrowy może opanować w ciągu jednego tygodnia. W Res Futurze będziemy nadal monitorować, jak polski rynek mediów społecznościowych rozwija się przed polskimi wyborami parlamentarnymi 2027. Brazylijskie 100 mln wyświetleń jednej fałszywej postaci stworzonej przez kierowcę Ubera może być dla polskiego czytelnika obcą statystyką. Polski Daniel Cristiano dos Santos może już dziś tworzyć polską Donę Marię. Pytanie tylko, czy polski regulator zdąży zauważyć, zanim polska fałszywa postać wpłynie na polskie wybory.
Źródło – „Tech Policy Press” (artykuł „Brazil’s 2026 Elections Are Its First Real Stress Test for AI Regulation”, 14.05.2026, autorka: Tatiana Dias), Tatiana Dias (brazylijska dziennikarka śledcza specjalizująca się w technopolityce i prawach człowieka, absolwentka dziennikarstwa Faculdade Cásper Líbero, magistrantka Komunikacji Naukowej na Uniwersytecie São Paulo, Pulitzer Center AI Accountability fellow 2023-24, fellow Tech Policy Press), BBC Brasil (pierwsze ujawnienie sprawy Dona Marii), Dona Maria (fałszywa influencerka AI, czarna starsza kobieta, krytyczna wobec Luli, ponad 8 mln wyświetleń jednego wideo, 100 mln zasięgu profilu), Daniel Cristiano dos Santos (37-letni kierowca Ubera z prowincji Rio de Janeiro, twórca profilu Dona Maria, sprzedawca kursów na Kiwify za 20 USD, 200 USD miesięcznej monetyzacji z Instagrama), Luiz Inácio Lula da Silva (lewicowy prezydent Brazylii, krytykowany przez Dona Marię), Flávio Bolsonaro (syn i polityczny sukcesor Jaira Bolsonaro, kandydat skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich październik 2026), Jair Bolsonaro (były skrajnie prawicowy prezydent Brazylii), Nicolás Maduro (prezydent Wenezueli wspomniany w wideo Dona Marii), Donald Trump (prezydent USA, 47. kadencja, cła wspomniane w wideo Dona Marii), Google Gemini (narzędzie AI używane przez Santosa do tworzenia Dona Marii), Google Flow (narzędzie AI używane przez Santosa), Google Veo 3 (narzędzie AI „ultra-realistycznych” obrazów uczone na kursach Kiwify), ChatGPT (narzędzie używane do generowania scenariuszy w kursach Kiwify), Kiwify (platforma sprzedaży kursów online), Lupa (brazylijska agencja weryfikująca fakty), Instagram, TikTok, Facebook, X (platformy, na których wnioskuje się o zawieszenie profilu Dona Maria), Tribunal Superior Eleitoral (TSE, Brazylijski Najwyższy Sąd Wyborczy, rezolucje od 2024 regulujące AI w wyborach), Alexandre de Moraes (były prezydent TSE w 2022, twarde podejście wobec Big Tech, krytykowany przez Elona Muska i administrację Trumpa), Kassio Nunes Marques (obecny prezydent TSE, mianowany przez Bolsonaro, podejście proszerokie dla wolności słowa), Estela Aranha (sędzia TSE rozpatrująca sprawę Dona Maria, była doradczyni Ministerstwa Sprawiedliwości, była członkini High-Level Advisory Body ONZ ds. AI), Marco Civil da Internet (brazylijska ustawa o internecie, ostatni rok rozpatrywana przez Sąd Najwyższy), Senat Brazylii (zatwierdził ramy regulacyjne AI pod koniec 2024), Izba Deputowanych Brazylii (jeszcze nie rozpatrzyła ustawy AI), Instituto de Referência em Internet e Sociedade (IRIS, brazylijski instytut badawczy), Fernanda Rodrigues (badaczka IRIS), Paulo Rená da Silva Santarém (IRIS), Artigo 19 (brazylijska organizacja w partnerstwie z IRIS w briefie technicznym), Fernando Neisser (prawnik wyborczy, profesor prawa w FGV), Fundação Getulio Vargas (FGV, uniwersytet Neissera), Clarissa Lima (doktor edukacji, koordynatorka kolektywu AqualtuneLab, prawo i rasa), AqualtuneLab (brazylijski kolektyw zajmujący się prawem i rasą), Panorama da Desinformação no Brasil (brazylijskie badanie pokazujące potrojenie fałszywych treści między 2024 a 2025), Agência Brasil (publikacja badania Panorama), Pulitzer Center AI Accountability Fellowship (program, w którym uczestniczyła Dias), Faculdade Cásper Líbero (uczelnia Dias), Universidade de São Paulo (uczelnia Dias), High-Level Advisory Body on Artificial Intelligence (ciało ONZ, w którym zasiadała Aranha), Ministério da Justiça (brazylijskie Ministerstwo Sprawiedliwości, byłe miejsce pracy Aranhy), Partido dos Trabalhadores (PT, Partia Pracowników Luli), Elon Musk (krytyk Alexandre de Moraesa), 100 mln (zasięg profilu Dona Maria), 8 mln (wyświetlenia jednego wideo Dona Marii), 20 000 (komentarze pod jednym wideo Dona Marii), 12 (wideo z profilu Dona Marii przekraczające 1 mln wyświetleń), 4 USD (cena pojedynczego wideo AI), 200 USD (miesięczna monetyzacja Instagrama Santosa), 20 USD (cena kursu Kiwify), 2000 (polubienia lewicowej wersji Dona Marii), 37 (wiek Daniela Cristiano dos Santosa), 215 mln (populacja Brazylii), Floryda i Rio de Janeiro (prowincjonalne pochodzenie operatorów dezinformacji), polska Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT), polska Państwowa Komisja Wyborcza (PKW), polski Sejm, polski Sąd Najwyższy, polski Naczelny Sąd Administracyjny, polski Trybunał Konstytucyjny, polski NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa), polska Fundacja Panoptykon, Polska Akademia Nauk, polskie wybory parlamentarne 2027, polski rynek konsultantów politycznych (Public Polish Affairs, Reset Communications, Sigma Bis), unijny AI Act, Regulation 2024/900 Unii Europejskiej o przejrzystości reklam politycznychRes Futura | resfutura.pl