Dziewięć dni przed wyborami lokalnymi i regionalnymi w Wielkiej Brytanii Full Fact opublikował kolejny przegląd fact-checków. Dwa wątki, jedna technologia.
Pierwszy dotyczy niezależnego kandydata w okręgu Glasgow Southside, który publikuje w mediach społecznościowych wideo pokazujące jego kampanię. Odwiedza szkołę, szpital, przemawia na wiecach. Wszystkie materiały są wygenerowane przez AI.
Drugi to fala fałszywych klipów rzekomo pokazujących muzułmanów modlących się na środku brytyjskich ulic, z głośnym „Allahu Akbar” w tle. Pod filmami pojawiają się setki komentarzy od osób przekonanych, że oglądają prawdziwe sceny.
Łączy je SynthID, czyli znak wodny Google wykrywający użycie modeli Veo. Łączy je też moment publikacji. 7 maja Brytyjczycy idą do urn w Anglii, Szkocji i Walii. To pierwsze duże wybory w kraju, w których generatywne AI jest powszechnie dostępne.
Kandydat aspiracyjny
Arzoo Waqqar Abdullah, niezależny kandydat w Glasgow Southside, opublikował serię nagrań przedstawiających jego aktywność kampanijną. Spotkania z wyborcami, wystąpienia publiczne, wizyty w instytucjach. Klasyczny obraz polityka w terenie.
Problem w tym, że żadne z tych wydarzeń się nie odbyło. Wszystkie materiały zostały wygenerowane przez Veo.
Sam kandydat wyjaśnił, że filmy miały charakter ilustracyjny i pokazywały jego cele, a nie faktyczne wydarzenia. Kluczowy jest jednak sposób oznaczenia. Informacja o tym, że to treści AI, znajdowała się na końcu opisu posta. W praktyce oznaczało to, że większość użytkowników jej nie widziała. Dopiero po interwencji Full Fact materiały zostały ponownie opublikowane z wyraźnym oznaczeniem na początku.
To pierwszy taki przypadek w brytyjskim cyklu wyborczym 2026. Kandydat oficjalnie wykorzystuje AI do tworzenia obrazu własnej kampanii. I robi to w sposób, który formalnie mieści się w zasadach, ale praktycznie wprowadza w błąd.
Pilotaż, który tego nie obejmuje
15 kwietnia 2026 roku Electoral Commission uruchomił pilotażowy system wykrywania deepfake’ów. Projekt powstał we współpracy z jednostką rządową Accelerated Capability Environment i ma identyfikować treści mogące wprowadzać wyborców w błąd.
W teorii brzmi to jak odpowiedź na problem. W praktyce system nie obejmuje takich przypadków jak Abdullah.
Komisja uznała, że ponieważ materiały były oznaczone jako „illustrative AI scene”, nie kwalifikują się do interwencji. Nawet jeśli oznaczenie było ukryte i mało widoczne.
Problem polega na tym, że użytkownicy nie analizują opisów postów. Widzą obraz i na jego podstawie budują opinię. Formalne oznaczenie nie zmienia odbioru, jeśli jest praktycznie niewidoczne.
To pokazuje lukę między regulacją a rzeczywistym sposobem korzystania z mediów społecznościowych.
Druga fala. Modlący się muzułmanie
Drugi przypadek dotyczy serii czterech wideo krążących w sieci. Pokazują muzułmanów modlących się na ulicach brytyjskich miast. W tle słychać okrzyki religijne, a w kadrze pojawiają się brytyjskie flagi.
Materiały wywołały silne reakcje i liczne negatywne komentarze.
Wszystkie klipy zostały wygenerowane przez AI, co potwierdziła obecność SynthID. Widać też typowe błędy, takie jak zniekształcone napisy, nienaturalne ruchy czy problemy z geometrią sceny.
W przeciwieństwie do przypadku kandydata nie ma tu autora, który mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Nie ma oznaczeń ani kontekstu. Treści krążą anonimowo i trafiają do różnych grup odbiorców.
To inny model działania. Nie chodzi o promowanie konkretnej osoby, tylko o budowanie nastroju i wzmacnianie istniejących napięć społecznych.
Dwa modele, jedno narzędzie
Te dwa przypadki pokazują dwa sposoby wykorzystania tej samej technologii.
Pierwszy to model kandydacki. Jawny aktor, oznaczona treść i cel wizerunkowy. Kandydat buduje obraz własnej aktywności, nawet jeśli nie odpowiada on rzeczywistości.
Drugi to model anonimowy. Brak autora, brak oznaczeń i cel polegający na wpływaniu na emocje odbiorców. Treść nie musi przekazywać konkretnej informacji. Wystarczy, że tworzy określone wrażenie.
Pierwszy model ujawnia problem regulacyjny. Drugi pokazuje ograniczenia systemów wykrywania i reagowania.
Co to oznacza dla wyborów
Wybory 7 maja są pierwszym testem systemu wyborczego w warunkach łatwego dostępu do narzędzi takich jak Veo.
Sytuacja polityczna dodatkowo zwiększa ryzyko. Notowania rządu są niskie, scena polityczna jest podzielona, a napięcia społeczne wysokie. W takim środowisku fałszywe treści łatwiej znajdują odbiorców.
Instytucje reagują, ale ich możliwości są ograniczone. Electoral Commission może monitorować sytuację i zgłaszać problemy, ale nie usuwa treści. Organizacje fact-checkingowe działają szybko, ale zawsze reagują po fakcie.
Powstaje system, w którym AI tworzy treści, AI pomaga je wykrywać, a ludzie próbują nadążyć za tempem zmian.
Glasgow jako zapowiedź
Przypadek Glasgow pokazuje kierunek zmian.
Pierwsza fala nadużyć nie pochodzi od zagranicznych aktorów, tylko od samych uczestników procesu politycznego. Kandydaci zaczynają wykorzystywać AI do budowania własnego wizerunku.
Druga fala to anonimowe treści wpływające na emocje i nastroje społeczne. Tu kontrola jest jeszcze trudniejsza.
Kluczowe pytanie dotyczy skuteczności obecnych narzędzi. Czy wystarczą, by ograniczyć wpływ takich treści na wybory.
Jeśli tak, będzie to ostatni moment, w którym obecne rozwiązania jeszcze działają. Jeśli nie, będzie to początek nowego etapu, w którym system wyborczy musi zmierzyć się z zupełnie inną skalą wyzwań.
Bez względu na wynik, zaufanie do informacji wchodzi w fazę poważnego testu.
Źródła: Full Fact, „Glasgow candidate’s 'illustrative’ AI campaign videos don’t show real events” oraz round-up fact-checków, kwiecień 2026; Evening Standard / The London Standard, 28 kwietnia 2026; Electoral Commission, „Launches deepfake detection pilot to counter AI misinformation”, 15 kwietnia 2026; LocalGov, „Fighting the Fakes: The battle against AI disinformation”; British Brief, kwiecień 2026; Google DeepMind (dokumentacja SynthID i Veo); HOPE not hate, „State of Hate 2026″; Wikipedia (Premiership of Keir Starmer); World Economic Forum, „Global Risks Report 2026″; wcześniejsze fact-checki Full Fact dotyczące Birmingham (27 kwietnia 2026).