Sprawa Hołowni utonęła w cudzych aferach
Doniesienia o tym, że prokuratura ma gotowe projekty wniosków o uchylenie immunitetów Szymonowi Hołowni i Michałowi Kobosce, zebrały w dobę 117 726 wyświetleń i 2 187 reakcji. To bardzo mało jak na sprawę dotyczącą byłego marszałka Sejmu. Temat zajął 8,5 proc. całej rozmowy o Polsce 2050 i zniknął pod dwiema głośniejszymi sprawami tego samego dnia.
Pięć godzin i koniec
Temat zmieścił się w jednym przedpołudniu i nie doczekał się drugiej fali. Poprzedni wieczór to pojedyncze wzmianki.
Ustalenia wchodzą do sieci po szóstej rano, wraz z publikacją Wirtualnej Polski o projektach wniosków leżących u prokuratora krajowego. Ruch rośnie do jedenastej i tam osiąga szczyt, po czym równie szybko opada. Po trzynastej rozmowa ustaje, a po południu wracają pojedyncze wpisy. Cała aktywność mieści się w pięciu godzinach.
Rozkład kanałów tłumaczy, dlaczego tak się stało. Siedem na dziesięć wypowiedzi powstało na portalach, głównie w komentarzach pod jednym tekstem. Na X przypada jedna piąta, na Facebooka niecałe osiem procent, a kanały wideo są w tej sprawie nieobecne. Tak wygląda temat, który redakcje podały i który zatrzymał się na przedruku.
Warto zestawić te liczby z resztą doby. Tego samego dnia sprawa giełdy kryptowalut dała blisko czternaście tysięcy wypowiedzi, a jedno zdanie ministra sprawiedliwości z obchodów ukraińskich blisko pięć tysięcy. Sprawa byłego marszałka Sejmu i europosła zebrała ich niespełna dwieście.
Kolejna zapowiedź tego samego
Złożyły się trzy rzeczy i tylko jedna z nich dotyczy konkurencji ze strony innych tematów.
Pierwsza to warunkowość samego materiału. W sieci krąży informacja o projektach wniosków, o dowodach, które „mają być wystarczające”, i o dokumentach przechodzących ostatnie poprawki. Brakuje decyzji, terminu i potwierdzenia ze strony prokuratury. Odbiorca nie dostaje więc niczego, co dałoby się skomentować poza domysłem.
Druga to zmęczenie tematem, i to najciekawszy element tej doby. Najczęściej powielana reakcja krytyczna przyszła od posła samej Polski 2050. Michał Gramatyka nazwał doniesienie sześćdziesiątą czwartą informacją o tym, że obaj politycy mogą stracić immunitety, i dodał, że następna będzie o tym, że wniosek wyszedł z drukarki. Ten wpis wywołał najsżywszą wymianę w całym zbiorze. Podobne uwagi wracają u innych komentujących: że projekty leżą w prokuraturze od miesięcy, a pośpiechu nie widać.
Trzecia to kalendarz. Doniesienie weszło w dzień, w którym prokuratura ogłosiła połączenie postępowań w sprawie giełdy kryptowalut, a minister sprawiedliwości mówił o przełomie w tym śledztwie. Uwaga mediów i kont politycznych była zajęta gdzie indziej, a sprawa Collegium Humanum nie miała żadnego nowego elementu, którym mogłaby się przebić.
Cztery wątki w małej rozmowie
Przy tak małym zbiorze podajemy udziały orientacyjnie i bez podziału rozłącznego, bo wypowiedzi często łączą dwa wątki naraz.
Największe dwie grupy są równie liczne i obejmują po niecałe trzydzieści procent wypowiedzi. Pierwsza to relacjonowanie ustaleń: śledztwo śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, nieprawidłowości w Collegium Humanum, projekty wniosków obejmujące także trzy inne osoby, których nazwisk nie podano. Druga to spekulacja o skutkach politycznych, od tezy, że dla koalicji jest to poważny kłopot, po pytania o rozpad koalicji i przyspieszone wybory.
Trzecia grupa, blisko jedna piąta wypowiedzi, to zarzut nierównego traktowania. Wracają w niej porównania z innymi politykami, wobec których wnioski nie powstały, oraz uwaga, że w materiale mowa o kolejnych osobach, ale bez nazwisk. Czwarta, nieco mniejsza, to opisane wcześniej zmęczenie zapowiedzią.
Osobno odnotowujemy, czego w tej rozmowie brakuje. Nikt nie dyskutuje o samej sprawie Collegium Humanum, czyli o tym, czego dotyczy śledztwo i jakie działania są badane. Polska 2050 też nie zajęła stanowiska: poza wpisem Michała Gramatyki i jedną reakcją posłanki Ewy Schädler partia w tej sprawie milczała.
Kto niósł temat
Zestawienie obejmuje reakcje na wpisy własne, bez komentarzy pod nimi.
| Nadawca | Reakcje | Wpisy |
|---|---|---|
| 1Bartosz T. Wieliński MEDIA | 1 197 | 1 |
| 2Telewizja Republika MEDIA | 392 | 1 |
| 3Newsweek Polska MEDIA | 189 | 1 |
| 4Dominika Długosz MEDIA | 129 | 1 |
| 5Dariusz Brzozowski KONTO | 70 | 1 |
| 6Michał Gramatyka POLSKA 2050 | 55 | 2 |
| 7Robert Zieliński MEDIA | 45 | 1 |
| 8Konrad Krajewski KONTO | 14 | 1 |
Zestawienie kończy się na wynikach dwucyfrowych, co samo w sobie opisuje skalę zjawiska. Mediana wpisu własnego w tym temacie to jedna reakcja. Najwyższy wynik należy do dziennikarza, który podał sam nagłówek bez komentarza, a druga pozycja to program telewizyjny, w którym sprawa była jednym z kilkunastu punktów odcinka.
Nie ma tu ani jednego konta politycznego z pierwszej ligi, ani po stronie koalicji rządzącej, ani po stronie opozycji. Sprawa dotycząca byłego marszałka Sejmu nie została podjęta przez nikogo, komu mogłaby się przydać. To najbardziej wymowna obserwacja z tego zbioru i warto ją sprawdzić ponownie w dniu, w którym prokuratura formalnie skieruje wnioski.
Zbiór jest bardzo mały i to jest główne ustalenie tej analizy, ale wymusza też ostrożność w odczycie. Udziały wątków podajemy orientacyjnie i bez podziału rozłącznego, bo przy stu dziewięćdziesięciu wypowiedziach każda klasyfikacja procentowa sugerowałaby dokładność, której tu nie ma. Nie liczymy również rozkładu ocen, bo liczba wypowiedzi zajmujących stanowisko jest zbyt mała, żeby proporcja cokolwiek znaczyła.
Jedno zastrzeżenie merytoryczne. Raport opisuje krążenie doniesień w sieci i nie mówi nic o stanie sprawy. Materiał dotyczy projektów wniosków: prokuratura nie skierowała ich do Sejmu ani do Parlamentu Europejskiego, a Szymon Hołownia i Michał Kobosko nie usłyszeli zarzutów. Porównania z innymi tematami tej doby pochodzą z równolegle prowadzonych analiz i mają charakter poglądowy.