Kpin z Rosji jest więcej niż strachu przed nią

Res Futura · ANUBIS
Analiza tematu · 27.08.2026
Monitoring mediów społecznościowych i sieci · okno 24 godziny
Wojna i zagrożenie ze strony Rosji

Kpin z Rosji jest więcej niż strachu przed nią

W dobie objętej monitoringiem o wojnie napisano 11 148 razy, przy 120,9 mln wyświetleń i 88 769 reakcjach. Bezpośrednie zagrożenie dla Polski jest w tej rozmowie tematem najmniejszym: 12,0 proc. przypisanych wypowiedzi i cztery procent całego zbioru. Słowa lękowe padają w 5,0 proc. wypowiedzi, a bagatelizujące zagrożenie w 6,5 proc. Więcej jest więc kpiny z Rosji niż strachu przed nią.

Dwie trzecie rozmowy o wojnie dotyczy spraw polskich: sporu partyjnego, kosztów pomocy i relacji z Ukraińcami. Zagrożenie ze strony Rosji zajmuje w niej dwunastą część i pojawia się głównie wtedy, gdy jest komuś potrzebne w innej dyskusji.
Teza okresu · 26 i 27 sierpnia
Zagrożenie dla Polski
12,0%
Udział wątku o zagrożeniu dla Polski wśród przypisanych wypowiedzi. Najmniejszy z pięciu.
Lęk i kpina
5,0 do 6,5%
Tyle wypowiedzi zawiera słownictwo lękowe, a tyle bagatelizujące zagrożenie.
Największy wątek
29,1%
Taką część zajmuje polityka wewnętrzna, czyli spór o to, kto w Polsce jak mówi o wojnie.
01Odpowiedź wprost

Strachu jest mniej, niż się zakłada

Pytanie brzmiało, czy polska sieć boi się wojny z Rosją. Odpowiedź z danych jest negatywna, ale wymaga trzech zastrzeżeń, bo brak strachu nie oznacza spokoju.

Zacznijmy od najprostszej miary. Słownictwo wprost lękowe, czyli mowa o strachu, o zaatakowaniu Polski, o tym, że jesteśmy następni, o schronach i o przygotowaniach, pojawia się w 5,0 proc. wypowiedzi. Słownictwo bagatelizujące, czyli mowa o straszeniu, histerii, blefie Rosji i o tym, że nic nam nie grozi, w 6,5 proc. Przewaga tej drugiej grupy jest niewielka, ale kierunek jest jednoznaczny: częściej pisze się o tym, że zagrożenie jest wyolbrzymiane, niż o tym, że jest realne.

Druga miara jest mocniejsza. Cały wątek dotyczący bezpośredniego zagrożenia dla Polski, obejmujący ataki na nasze terytorium, artykuł 5, mobilizację, pobór i przygotowania obronne, to 12,0 proc. przypisanych wypowiedzi i zaledwie cztery procent całego zbioru. Dla porównania rozmowa o polskiej polityce wokół wojny zajmuje 29,1 proc., a spór o relacje z Ukraińcami 24,0 proc. Zagrożenie dla Polski przegrywa więc uwagą z każdym innym aspektem tematu.

Trzecia obserwacja komplikuje obraz. Osobnym wątkiem, obejmującym 13,3 proc. wypowiedzi, jest opis słabości Rosji: braki paliwa, kondycja gospodarki, problemy z mobilizacją, straty na froncie. To wątek, który aktywnie pracuje przeciwko lękowi. Jego istnienie tłumaczy, dlaczego mimo doniesień o planach zwiększenia rosyjskiej armii o trzysta tysięcy ludzi rocznie reakcja polskiej sieci pozostaje chłodna.

02Struktura rozmowy

Dwie trzecie rozmowy dotyczy spraw polskich

Procenty odnoszą się do wypowiedzi, które dało się przypisać do konkretnego wątku. Pozostałe to wymiany ogólne i wypowiedzi bez wyraźnego przedmiotu.

Polityka wewnętrzna wokół wojny29,2%
Relacje polsko-ukraińskie i koszty pomocy24,0%
Przebieg wojny i negocjacje pokojowe21,5%
Słabość Rosji i kpina z jej możliwości13,3%
Zagrożenie dla Polski12,0%

Trzy z pięciu wątków, obejmujące razem 65,2 proc. przypisanych wypowiedzi, dotyczą spraw polskich. Największy z nich nie dotyczy Rosji w ogóle. Obejmuje spór o wypowiedzi polityków, o wydatki na obronność, o odbieranie odznaczeń i o to, kto w Polsce mówi o wojnie w sposób właściwy. Ma też najwyższy zasięg ze wszystkich, 11,0 mln wyświetleń, bo żyje w kanałach wideo i na kontach politycznych o dużych zasięgach.

Drugi wątek jest w tej dobie najbardziej emocjonalny. Wraca w nim Wołyń, kwestia świadczeń, zarzut niewdzięczności i formuła o tym, że to nie jest nasza wojna. Powtarza się też porównanie postaw: młodzi Ukraińcy przebywający w Polsce zestawiani z polskimi pokoleniami wojennymi. To ten wątek jest głównym źródłem negatywnego ładunku w całym zbiorze, mocniejszym niż strach przed Rosją.

Trzeci wątek to relacja z przebiegu wojny, w tym doniesienia o przygotowaniach Rosji do nasilenia ataków na Ukrainę i o zatrzymaniu rozmów pokojowych. Zebrał najwięcej reakcji ze wszystkich, 15 397, i żyje głównie w portalach oraz na X. To jedyna część rozmowy prowadzona na materiale informacyjnym, bez przewagi opinii.

03Czego się boją

Kiedy lęk się pojawia, dotyczy trzech rzeczy

Wątek zagrożenia dla Polski jest mały, ale ma wyraźną strukturę. Warto ją znać, bo to on urośnie pierwszy, jeśli sytuacja się zmieni.

Mobilizacja i pobór. Najczęstszy konkretny lęk dotyczy własnego udziału w wojnie, rzadziej samego ataku. Wracają pytania o to, kto pójdzie, czy politycy i ich rodziny są z tego wyłączeni oraz czy do wojska trafią także kobiety. Ten motyw jest wzmacniany doniesieniami z Ukrainy o przymusowych wcieleniach, przenoszonymi wprost na polski grunt.

Broń jądrowa. Drugi motyw pojawia się przy okazji każdej informacji o rosyjskich systemach rakietowych i sprowadza się do przekonania, że konflikt konwencjonalny szybko przestałby być konwencjonalny. Charakterystyczne jest, że ten lęk formułują często te same konta, które w innym miejscu bagatelizują możliwości Rosji.

Kaliningrad i granica. Trzeci motyw jest geograficzny i najbardziej konkretny. Dotyczy obwodu kaliningradzkiego, przesmyku suwalskiego i zapory na granicy. W tej dobie pojawia się głównie w kontekście spekulacji o możliwej reakcji Rosji na działania państw zachodnich.

Wątku brakuje jednej rzeczy, i to jest ustalenie samo w sobie. Nie ma w nim praktycznie w ogóle mowy o przygotowaniu cywilnym: o schronach, zapasach, planach ewakuacji czy szkoleniach. Rozmowa o zagrożeniu jest w polskiej sieci rozmową o wojsku i o polityce, z pominięciem tego, co miałby zrobić zwykły człowiek.

04Nośniki i kanały

Temat bez jednego właściciela

To rzadki przypadek dużej rozmowy bez wyraźnej czołówki. Najgłośniejszy nadawca zebrał 3 774 reakcje, czyli tyle, ile w sprawach politycznych zbiera pojedynczy wpis średniej wielkości.

NadawcaReakcjeWpisy
1Onet Wiadomości MEDIA3 7742
2Jarosław Wolski ANALITYK2 8071
3Radosław Fogiel PiS2 2751
4Kanał Zero MEDIA2 0991
5Rafał Brzoska BIZNES2 0251
6Phil Konieczny KONTO1 6762
7Good Times Bad Times MEDIA1 6421
8Polityka Bez Cenzury MEDIA1 6092
9Historia Realna MEDIA1 6061
10Andrzej Śledź KONTO1 5591

Rozproszenie jest tu najważniejszą cechą. Temat niesie 5 918 kont z 193 domen, ale żadne z nich nie dominuje. Redakcje ogólnoinformacyjne, analityk wojskowy, polityk opozycji, kanał autorski i przedsiębiorca stoją obok siebie z wynikami tego samego rzędu. Oznacza to, że wojna jest w polskiej sieci tłem, po które sięgają wszyscy, bez jednego środowiska prowadzącego temat.

Rozkład kanałów potwierdza ten obraz: Facebook 29,9 proc., materiały wideo 26,9 proc., portale 21,5 proc., X 20,3 proc. To najbardziej równomierny rozkład ze wszystkich tematów analizowanych w tym tygodniu. Udział wideo jest przy tym wyjątkowo wysoki i wynika z obecności kanałów historycznych oraz analitycznych, które prowadzą własne, długie formaty o wojnie.

Wniosek operacyjnyNiski poziom lęku w sieci nie oznacza gotowości ani wiedzy. Rozmowa o zagrożeniu jest mała, rozproszona i pozbawiona warstwy praktycznej, więc każda nagła zmiana sytuacji zastanie tę publiczność bez punktu odniesienia. Komunikat instytucjonalny o przygotowaniu cywilnym wchodziłby dziś na puste pole, bo tego wątku w rozmowie po prostu nie ma.
Metodologia i zastrzeżenia Podstawą jest monitoring mediów społecznościowych i sieci w oknie obejmującym 26 i 27 sierpnia. Ze zbioru wypowiedzi o wojnie zakwalifikowaliśmy do analizy 11 148 wypowiedzi, czyli 59,7 proc. całości; odrzuciliśmy wątki, w których słowo wojna pada w innym znaczeniu albo dotyczy konfliktów niezwiązanych z Rosją i Ukrainą. Zbiór obejmuje 193 domeny, 5 918 kont i 3 205 wątków, w tym 739 publikacji redakcyjnych. Komentarze stanowią 70,5 proc. materiału. Udziały wątków wyznaczyliśmy słownikowo, z pokryciem 33,2 proc.

Świadomie nie podajemy binarnego rozkładu na obawy i ich brak. Przy tym temacie klasyfikacja słownikowa daje wyniki niestabilne, bo słowa lękowe pojawiają się także w relacjach informacyjnych i w wypowiedziach kpiących. Zamiast tego podajemy dwie miary sprawdzalne: częstość słownictwa lękowego i bagatelizującego w całym zbiorze oraz udział wątku o zagrożeniu dla Polski wśród wypowiedzi przypisanych.

Raport opisuje, o czym i jak rozmawia polska sieć. Nie mierzy stanu nastrojów społecznych. Media społecznościowe nie są próbą reprezentatywną: nadreprezentowane są w nich osoby aktywne politycznie i skłonne do wyrażania opinii ostrych. Do pomiaru poziomu obaw w populacji potrzebne jest badanie sondażowe.
Res Futura · ANUBIS · analiza tematu
Do użytku klienta · 27.08.2026
Total
0
Share