Milei kontra Moskwa. Operacja SVR

Jak argentyński wywiad rozbił rosyjską sieć, która od Mali po Buenos Aires zniesławia rządy prozachodnie

Czwartego maja 2026 roku służby argentyńskie zatrzymały dwudziesto-sześcioletniego rosyjskiego obywatela Dmitrija Nowikowa w Lanús, południowym przedmieściu Buenos Aires. Nowikow przybył do Argentyny dwanaście kwietnia 2026 roku samolotem Turkish Airlines z Istanbułu. Wjechał jako turysta z biletem powrotnym za tydzień. Pozostał blisko trzy tygodnie. Mieszkał w Lanús, dzielnicy klasy średniej w pierwszym pasie metropolii, znanej z licznej społeczności wschodnioeuropejskiej. Tam, według argentyńskiej Sekretariatu Wywiadu Państwowego (SIDE), prowadził operacje, które, w sformułowaniu minister bezpieczeństwa narodowego Aleksandry Monteoliva, miały „operować, destabilizować i atakować nasze instytucje”.

Wiadomość o aresztowaniu opublikował białoruski dziennik Nasza Niwa siódmego maja, cytując kanał Telegram Agentstwa oraz hiszpańskie El Periodico. Wcześniej, między pierwszym a piątym maja, sprawę opisała argentyńska prasa, w tym Infobae, Cadena 365, A24, Contexto Tucumán oraz konsorcjum śledcze Filtraleaks. Materiał Naszej Niwy umieścił aresztowanie w globalnym kontekście operacji rosyjskiego wywiadu zewnętrznego (SVR) na trzech kontynentach. Ten tekst rekonstruuje, jak ta sieć działa, jakie ma związki z byłym kierownictwem Wagnera, oraz co konkretnie robiła w Argentynie.

Kim jest Dmitrij Nowikow

Według dokumentów dochodzeniowych cytowanych przez El Periodico i argentyńską SIDE, Nowikow urodził się w Pietropawłowsku-Kamczackim, na Dalekim Wschodzie Rosji. Oba paszporty otrzymał w obwodzie moskiewskim, pierwszy w Moskwie w 2019 roku, drugi w obwodzie moskiewskim w 2022 roku. To jest schemat administracyjny charakterystyczny dla osób pracujących dla rosyjskich służb, które zmieniają miejsce zameldowania, by ukryć trajektorię zawodową.

Według raportu argentyńskiej SIDE, Nowikow już wcześniej był aresztowany za podobną działalność. We wrześniu 2025 roku zatrzymano go w Dominikanie, gdzie mieszkał z rodziną w prowincji La Altagracia. Prokuratura Dominikany stwierdziła, że Nowikow „kierował z terytorium dominikańskiego siecią cyber-wpływu związaną z projektem znanym jako Lakhta lub La Compañía, mającym siedzibę w Rosji i poświęconym tworzeniu i rozprzestrzenianiu treści cyfrowych skupionych na kampaniach dezinformacji politycznej i manipulacji w sieciach społecznościowych”. Operacje Nowikowa, według dominikańskich władz, miały na celu „wpływ na opinię publiczną, z bezpośrednim wpływem zarówno na Dominikanę, jak i inne kraje regionu, w tym na Argentynę i jej obecny rząd”.

Po deportacji z Dominikany Nowikow, według zgromadzonej dokumentacji, podróżował systematycznie po Ameryce Łacińskiej. Chile. Kolumbia. Panama. Brazylia. Każda z tych podróży trwała kilka tygodni i prawdopodobnie obejmowała koordynację lokalnych operacji.

Przyjechał do Argentyny dwunastego kwietnia z Istanbułu, tranzytem przez Sao Paulo. Według argentyńskich służb, obserwowano go od początku kwietnia, kiedy SIDE wydała oficjalny komunikat o tym, że organizacja „La Compañía” jest aktywna na argentyńskiej ziemi. Operacja zatrzymania, prowadzona wspólnie przez Krajową Dyrekcję Migracji, Argentyńską Policję Federalną oraz SIDE, zakończyła się sukcesem czwartego maja w Lanús. Sędzia federalny Julián Ercolini z 12. Sądu Karnego i Korekcjonalnego Federalnego nakazał areszt prewencyjny do czasu wykonania deportacji. Nowikow ma zostać wydalony z Argentyny i, według El Periodico, prawdopodobnie przekazany do Rosji.

Co dokładnie robi La Compañía

La Compañía, w tłumaczeniu polskim „Spółka”, w angielskim „The Company”, jest siecią rosyjską, której pełen zakres operacji ujawniono dopiero w marcu 2026 roku przez konsorcjum dziennikarskie Forbidden Stories.

Raport Forbidden Stories, zatytułowany „Propaganda Machine. Secret Files. Russia Influence”, powstał na podstawie bezprecedensowego wycieku 76 dokumentów wewnętrznych La Compañía, łącznie 1431 stron. Materiał ten ujawnił, że sieć, oficjalnie zarejestrowana jako „Kompaniya” w wewnętrznych dokumentach, jest dziś bezpośrednio kierowana przez Służbę Wywiadu Zewnętrznego Federacji Rosyjskiej (SVR), nie zaś, jak dotychczas sądzono, przez Agencję Badań Internetowych (Internet Research Agency, IRA) z Petersburga, czyli klasyczną „fabrykę trolli” Jewgienija Prigożyna.

Według raportu, sieć była finansowana 7,3 milionami euro tylko między styczniem a październikiem 2024 roku. To jest budżet, który koordynuje kampanie wpływu politycznego, dezinformacji i destabilizacji w ponad 30 krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej. Dziennikarstwa Forbidden Stories prowadziła Léa Peruchon, Eloïse Layan i Sofia Álvarez Jurado.

Historia La Compañía jest złożona. Sieć została pierwotnie stworzona przez Jewgienija Prigożyna jako rozszerzenie Internet Research Agency, znanej amerykańskim śledczym z afidawitów Departamentu Sprawiedliwości USA z 2018 roku w sprawie ingerencji w wybory prezydenckie 2016. Po śmierci Prigożyna w sierpniu 2023 roku, w katastrofie samolotu po jego marszu na Moskwę, La Compañía nie została rozwiązana. Przeszła pod bezpośrednią kontrolę SVR.

Ten przejście nie było jedynie zmianą pieczęci. Według wewnętrznych dokumentów ujawnionych przez Forbidden Stories, La Compañía pod SVR otrzymała nowe priorytety strategiczne. Po pierwsze, ekspansję na Amerykę Łacińską. Wcześniej sieć operowała głównie w Afryce, gdzie wspierała wpływy rosyjskie w Mali, Burkina Faso, Nigrze, Sudanie, Republice Środkowoafrykańskiej. Od 2024 roku, według dokumentów, otrzymała wprost zadanie rozszerzenia operacji na Ameryki, ze szczególnym celem wsparcia rosyjskich interesów geopolitycznych w obliczu pojawienia się nowych prawicowych rządów w regionie.

Po drugie, La Compañía otrzymała zadanie destabilizacji rządów pro-zachodnich oraz wspierania ruchu BRICS jako alternatywnego bloku gospodarczego. Bolesławski sojusznik Putina, Łukaszenka, podaje BRICS jako swoją główną platformę komunikacji z światem zachodnim, nie wspomnę o Pekinie i Brasílii. Zadania La Compañía wskazane wprost obejmują „przesunięcie regionu w kierunku takich bloków jak BRICS” oraz „destabilizację rządów prozachodnich”.

Po trzecie, La Compañía otrzymała zadanie systematycznego zniesławiania Ukrainy i jej zachodnich sojuszników. W każdym z krajów docelowych operacje zawierają wprost komponent antyukraiński, czyli treści podważające zachodnie wsparcie dla Kijowa, neguujące rosyjskie zbrodnie wojenne, oraz kreujące fałszywe narracje o ukraińskich „nazistach”.

Argentyna jako pole testowe

Kontekst argentyński jest specyficznie istotny. Javier Milei, pierwszy w historii argentyński prezydent libertariański, objął urząd dziesiątego grudnia 2023 roku. Jego polityka zagraniczna zerwała z dziedzictwem peronistowskim, w tym z bliskimi relacjami Buenos Aires z Moskwą, Caracas i Hawaną. Milei publicznie poparł Ukrainę, odwiedził Kijów we wrześniu 2025 roku, oraz głosował za rezolucjami ONZ potępiającymi rosyjską agresję. Wstąpił do koalicji państw popierających dostawy broni dla Ukrainy.

Z punktu widzenia rosyjskiego SVR, taka zmiana kursu argentyńskiej polityki zagranicznej była nie tylko niewygodnym faktem. Była celem operacji.

Ujawnione przez Filtraleaks w kwietniu 2026 roku dane pokazały, że La Compañía finansowała publikację co najmniej 250 artykułów w argentyńskich mediach, których celem było zniesławienie rządu Mileiego. Treści te obejmowały oskarżenia o korupcję, sabotaż gospodarczy, kryzys społeczny, atak na demokrację. Były one publikowane częściowo za pośrednictwem dziennikarzy bezpośrednio finansowanych przez sieć, częściowo przez fingowane konta i strony.

W sierpniu 2024 roku La Compañía przypisała sobie operację, która przyciągnęła uwagę argentyńską mediami. Podczas meczu Copa Libertadores rozwinięto na trybunach baner krytykujący Argentynę za poparcie Kijowa. Treść banera, w hiszpańskim, oraz jej skoordynowana dystrybucja w mediach społecznościowych, wskazywała na zewnętrzne pochodzenie. Sieć w wewnętrznych dokumentach uznała ten incydent za sukces operacyjny.

W czerwcu 2025 roku argentyńska SIDE, pod kierownictwem ówczesnego rzecznika prezydenckiego Manuela Adornego, ogłosiła publicznie odkrycie pierwszej fazy sieci. Wówczas zidentyfikowała dwóch głównych operatorów. Lwa Konstantynowicza Andriaszwili, rosyjskiego obywatela mieszkającego w Argentynie, oraz jego żonę Irinę Jakowienko. Ich zadaniem, według SIDE, było „uformowanie grupy osób lojalnych wobec interesów Rosji”, przeprowadzanie kampanii dezinformacyjnych, zbieranie wrażliwych informacji politycznych, oraz wpływ na fundacje, organizacje pozarządowe i społeczeństwo obywatelskie.

W tym samym ogłoszeniu argentyński rząd zapowiedział powstanie nowej jednostki w Argentyńskiej Policji Federalnej, Departamentu Federalnego Dochodzeń (DFI), specjalizującego się w walce ze zorganizowaną przestępczością, narkotykami i terroryzmem, w tym z hybrydowymi operacjami obcego wpływu.

W kwietniu 2026 roku, po publikacji raportu Forbidden Stories, argentyński rząd ogłosił, że identyfikuje kolejne osoby związane z siecią. Jedną z nich był Dmitrij Nowikow, który w tym momencie był uznawany przez SIDE za „lidera struktury kierowanej przez rosyjskie służby specjalne, znanej jako Kompaniya”. Operacja jego wykrycia trwała od dwunastego kwietnia, dnia jego przylotu, do czwartego maja, dnia zatrzymania.

Holenderski wywiad i ukraińskie centrum

Dwa dodatkowe źródła w sprawie potwierdzają argentyński obraz.

Pierwsze źródło to Holenderska Wojskowa Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa (MIVD), która w swoim raporcie z 2026 roku wskazała La Compañía jako jedną z głównych operacji informacyjnych SVR poza terytorium Federacji Rosyjskiej. MIVD potwierdziła, że sieć ta była w przeszłości powiązana z Wagner PMC, ale obecnie jest bezpośrednio koordynowana przez rosyjskie służby wywiadowcze. Holenderski raport jest istotny, bo pochodzi z państwa NATO, którego wywiad nie ma bezpośredniego interesu w Argentynie, więc jego analiza jest geopolitycznie neutralna w sposób, w jaki argentyński nie jest.

Drugie źródło to ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CCD), działające przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. CCD opublikowało własną analizę, w której potwierdziło, że La Compañía koordynuje operacje wpływu w co najmniej 30 krajach świata. Centrum wyróżniło, że celem operacji w Argentynie była dyskredytacja Mileiego za jego poparcie Ukrainy.

Te dwa źródła, holenderskie i ukraińskie, plus argentyńskie SIDE, plus dziennikarski raport Forbidden Stories, tworzą cztery niezależne potwierdzenia tego samego obrazu. La Compañía nie jest hipotezą. Jest udokumentowaną operacją SVR.

Kto jeszcze działa w siatce

Raport Forbidden Stories, choć jego najmocniejszą warstwą jest argentyńska, ujawnia także konkretne profile innych operatorów La Compañía w Ameryce Łacińskiej.

Dymitr Wiktorowicz Wołkow, lat 54, jest według raportu szefem misji w Boliwii. Wcześniej pracował w rosyjskiej publicznej telewizji, później w lutym 2023 roku został zatrudniony przez sieć. Po pełnieniu funkcji szefa informacji w Mali, w lipcu 2024 roku został przeniesiony do La Paz. Według wewnętrznych dokumentów, Wołkow został opisany jako „niestrudzony pracownik” i „proaktywny”. La Compañía rekomendowała go do oficjalnego odznaczenia rosyjskiego.

Aleksiej Jewgenjewicz Szyłow, lat 33, według raportu, działał zarówno w Boliwii, jak i w Argentynie. Został odznaczony Orderem Zasługi dla Ojczyzny, jednym z wyższych rosyjskich odznaczeń państwowych. Profil Szyłowa wskazuje, że był jednym z „chodzących łączników” między oficerami SVR w Moskwie a operatorami w terenie.

Siergiej Wasiljewicz Maszkiewicz, weteran sieci, dołączył do organizacji w październiku 2018 roku, jeszcze za czasów Prigożyna. Pełnił liczne strategiczne stanowiska, w tym kierownictwo misji w Sudanie. W 2024 roku, według dokumentów, odgrywał kluczową rolę w „stabilizacji reżimu Luisa Arce”, ówczesnego prezydenta Boliwii. Po próbie samozamachu stanu w czerwcu 2024 w La Paz, Maszkiewicz „uczestniczył bezpośrednio w opracowaniu i zatwierdzeniu strategii łagodzenia skutków”, w tym poprzez „zorganizowanie grupy specjalistów do podróży do La Paz”.

Profile te ilustrują, że La Compañía operuje jako pełnoetatowa rosyjska struktura wywiadowcza, z agentami stałymi, kadrą rotacyjną oraz systemem odznaczeń podobnym do regularnej dyplomatycznej struktury państwowej. Nie jest to luźna sieć trolli. Jest to instytucjonalna operacja SVR o budżecie milionów euro rocznie i o globalnym zasięgu.

Co aresztowanie Nowikowa zmienia w globalnej diagnozie

Sprawa Nowikowa, w zestawieniu z czerwcem 2025 i kwietniem 2026, pokazuje cztery rzeczy, które mają znaczenie wykraczające poza sam Buenos Aires.

Po pierwsze, państwo argentyńskie pod Mileim wykazało zdolność operacyjną do identyfikacji, śledzenia i zatrzymania głównego operatora rosyjskiej sieci wpływu. To jest sukces, którego skala wymaga uznania. Przy współudziale SIDE, Migraciones, Argentyńskiej Policji Federalnej oraz Departamentu Federalnego Dochodzeń, Argentyna w ciągu dziewięciu miesięcy ujawniła kierownictwo lokalnej sieci, a w ciągu trzech tygodni od przylotu zatrzymała centralnego operatora regionalnego.

Po drugie, sprawa pokazuje, że La Compañía nie operuje tajnie pod warstwą uniemożliwiającą kontrwywiad. Operuje agresywnie, prawie ostentacyjnie. Nowikow przyleciał z Istanbułu na turystyczną wizę, mieszkał w Lanús pod własnym nazwiskiem, podróżował przez Sao Paulo, Brazylię, Chile, Kolumbię, Panamę. Nie posługiwał się zaawansowaną tożsamością. To znaczy, że albo SVR uważa, że Ameryka Łacińska jest dla niego polem o niskim ryzyku operacyjnym, albo zatrudnia w tym regionie kadrę o niższym standardzie zawodowym niż w Europie.

Po trzecie, sprawa pokazuje, że deportacja jest jedynym dostępnym narzędziem reakcji argentyńskiej. Dlatego, że Nowikow jest rosyjskim obywatelem, międzynarodowy mechanizm ekstradycji do państwa, które stanowi jego oryginalną jurysdykcję, jest niemożliwy. Argentyna może go wydalić. Może mu zabronić powrotu na zawsze. Ale nie może go skazać za działalność wywiadowczą obcego państwa. To jest luka prawna, która dotyka wszystkich państw zachodnich w obliczu rosyjskich operacji informacyjnych. Nikt jeszcze nie ma instrumentu prawnego, który byłby skuteczny wobec obcego operatora dezinformacji.

Po czwarte, sprawa pokazuje strukturę globalnej operacji SVR w 2026 roku. La Compañía w ponad 30 krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej. Pravda News Network w państwach UE, NATO, Wspólnoty Brytyjskiej. Doppelgänger w USA i Kanadzie. Każda z tych struktur jest oddzielną operacją, z innym budżetem, inną kadrą, innym celem. Ale wszystkie razem stanowią globalny system wpływu, który jest dziś najbardziej kosztowną i najbardziej trwałą operacją wywiadowczą Federacji Rosyjskiej, prawdopodobnie kosztującą rocznie powyżej 100 milionów euro netto.

Końcowe obserwacje

Po pierwsze, sprawa Nowikowa jest pierwszym aresztowaniem operacyjnego lidera La Compañía w państwie demokratycznym. Wcześniejsze deportacje, w tym z Dominikany, były administracyjne. Argentyńska decyzja o areszcie prewencyjnym, plus deportacji, plus permanentny zakaz wjazdu, jest najmocniejszą reakcją zachodniej demokracji wobec konkretnej osoby z tej sieci. Może ustanowić precedens dla podobnych decyzji w innych państwach.

Po drugie, sprawa pokazuje zasadniczą zmianę w post-Prigożynowej erze rosyjskich operacji. Pod rządami SVR, La Compañía jest bardziej zinstytucjonalizowana, lepiej finansowana, geograficznie szersza i strategicznie precyzyjniejsza niż za czasów IRA. Skutki są takie, że zachodnie demokracje, które dotąd skupiały uwagę na fabrykach trolli petersburskich, muszą dziś przeciwstawić się hierarchicznej, profesjonalnej operacji wywiadowczej.

Po trzecie, sprawa pokazuje, że ekosystem rosyjskiej dezinformacji w 2026 roku nie jest specyficzny dla jednego regionu. Operuje w Mali, Burkina Faso, Sudanie, Argentynie, Boliwii, Dominikanie, Brazylii, Kolumbii, Panamie, Chile. Każda z tych operacji jest dostosowana do lokalnego kontekstu, z lokalnymi agentami, lokalnymi celami politycznymi, lokalnymi wektorami medialnymi. Ale wszystkie służą jednemu strategicznemu celowi. Osłabieniu zachodniego porządku liberalno-demokratycznego.

Sprawa Nowikowa jest dziś ważna, bo jest pierwszym sygnałem, że ten porządek zaczyna się bronić. Aresztowanie jednego operatora nie zatrzyma La Compañía. Ale zaczyna ujawniać, że globalna operacja SVR, która w ciągu pięciu lat rozszerzyła się z Petersburga na trzydzieści krajów świata, nie jest niezauważalna. Jest dziś przedmiotem skoordynowanej obrony zachodnich służb. To, czy ta obrona okaże się skuteczna, jest pytaniem, na które odpowiedź da następne kilka lat.


Źródła – Nasza Niwa, El Periodico, Agentstwo, Infobae, Cadena 365, A24, Contexto Tucumán, Revista La Realidad, La Derecha Diario, Filtraleaks, Buenos Aires Times, Forbidden Stories (Léa Peruchon, Eloïse Layan, Sofia Álvarez Jurado), MIVD, CCD NSDC Ukrainy, UNN, US Treasury Department, Departament Sprawiedliwości USA, SIDE, Migraciones, PFA, DFI, Procuraduria General Republiki Dominikańskiej, United24 Media, MilitarnyiRes Futura | resfutura.pl

Total
0
Share