RIVM: dezinformacja w TOP 3 zagrożeń zdrowia publicznego Holandii

W czerwcu 2026 roku Rijksinstituut voor Volksgezondheid en Milieu, holenderski instytut zdrowia publicznego znany pod skrótem RIVM, opublikował raport o numerze 2026-0039, zatytułowany „Skan ryzyka międzynarodowych zagrożeń dla holenderskiego zdrowia publicznego”. Autorami są H.B.M. Hilderink, I.E. Özdemir, J.M. Miedema oraz E.A. van der Wilk, a zamawiającym Ministerstwo Zdrowia, Dobrobytu i Sportu Holandii.

Jest to aktualizacja pierwszego takiego skanu, opublikowanego przez RIVM w 2019 roku. Autorzy uzasadniają potrzebę aktualizacji jednym zdaniem, mówiąc, że świat się zmienił. Wcześniej zidentyfikowane zagrożenia nadal obowiązują, ale doszły do nich nowe.

Metodologia opierała się na tym, że 84 ekspertów odpowiedziało na ankietę dla Holandii europejskiej, a 19 dla BES-eilanden, czyli holenderskich Karaibów. Zastosowano metodę DESTEP, obejmującą zagrożenia demograficzne, ekonomiczne, społeczno-kulturowe, technologiczne, ekologiczne i polityczno-instytucjonalne. Z pierwotnej listy 150 zagrożeń wybrano ostatecznie 34 najistotniejsze.

Wynik ma fundamentalne znaczenie strategiczne. Na trzech pierwszych miejscach listy zagrożeń dla holenderskiego zdrowia publicznego znajdują się dziś, odpowiednio, wzrost antymikrobiologicznej odporności, konsekwencje zmian klimatycznych oraz szybkie rozprzestrzenianie się dezinformacji i mizinformacji.

Trzy najważniejsze kategorie zagrożenia zdrowotnego dla holenderskiego społeczeństwa nie mają dziś już charakteru wyłącznie biologicznego albo środowiskowego. Trzecia z nich jest kategorią komunikacyjną.

I. Trzy zagrożenia. Wspólny mianownik

Wybór dokonany przez ekspertów RIVM zasługuje na osobne omówienie.

Pierwsze zagrożenie to antymikrobiologiczna odporność, w skrócie AMR. Bakterie, wirusy i grzyby coraz częściej stają się nieczułe na antybiotyki i inne środki przeciwdrobnoustrojowe. Konsekwencje są dziś już mierzalne. Rutynowe zabiegi chirurgiczne stają się ryzykowniejsze, przewlekłe zakażenia trudniejsze do wyleczenia, a dostępność skutecznych leków staje się fundamentalnym problemem systemu ochrony zdrowia. Konflikty zbrojne, w tym wojna w Ukrainie, przyspieszają ten problem, ponieważ zniszczona infrastruktura medyczna, antybiotyki złej jakości albo dostępne bez recepty oraz rany zakażane w warunkach bez odpowiedniej opieki chirurgicznej sprzyjają jego rozwojowi. Rezystentne patogeny podróżują z ludźmi i pozostają w środowisku długo po zakończeniu konfliktu.

Drugie zagrożenie dotyczy zmian klimatycznych. Rosnące temperatury, ekstremalne opady, okresy susz i wzrost pożarów naturalnych pociągają za sobą konsekwencje zdrowotne obejmujące udary cieplne, pogorszenie jakości powietrza, zwiększone promieniowanie UV, alergie pyłkowe i zagrożenia zdrowia psychicznego. WHO ogłosiła niedawno zmiany klimatyczne międzynarodowym zagrożeniem zdrowia publicznego.

Trzecie zagrożenie dotyczy dezinformacji i mizinformacji. RIVM rozróżnia obie kategorie. Dezinformacja to celowe rozpowszechnianie fałszywych informacji, a mizinformacja to nieumyślne rozpowszechnianie treści niezgodnych z faktami. Obie rozprzestrzeniają się głównie przez cyfrowe platformy, których algorytmy nagradzają szokujące i polaryzujące treści niezależnie od ich zgodności z rzeczywistością. Konsekwencja zdrowotna jest dziś już mierzalna i obejmuje spadek skłonności do szczepień, wzrost niebezpiecznej samoleczby, opóźnianie zabiegów medycznych oraz wybieranie niesprawdzonych alternatyw terapeutycznych.

Wspólny mianownik trzech zagrożeń jest strukturalny. Każde z nich wykracza poza granice pojedynczego państwa, każde wymaga koordynacji międzynarodowej, a każde jest dziś strukturalnie utrudniane przez osłabienie tej właśnie koordynacji.

II. Dezinformacja jako kategoria zdrowotna. Nowe pojęcie

Kluczowym wkładem raportu RIVM 2026 jest wyodrębnienie kategorii, którą autorzy nazywają „integralnością informacyjną”. W klasyfikacji pięciu klastrów zagrożeń pojawia się ona jako trzeci klaster obok chorób zakaźnych, klimatu, krytycznej infrastruktury i międzynarodowej współpracy.

To fundamentalne rozszerzenie definicyjne. Klasyczne zagrożenia dla zdrowia publicznego były przez dziesięciolecia rozumiane jako biologiczne, obejmujące pandemie i epidemie, środowiskowe, obejmujące zanieczyszczenia i promieniowanie, albo behawioralne, obejmujące dietę i nałogi. RIVM 2026 wprowadza czwartą kategorię, czyli zagrożenie związane z jakością informacji krążącej w społeczeństwie.

Autorzy raportu wyjaśniają mechanizm. Zaawansowane algorytmy platform społecznościowych optymalizują pod kątem zaangażowania użytkowników, nie pod kątem zgodności treści z rzeczywistością. Konsekwencja jest strukturalna, ponieważ treści szokujące, emocjonalnie mobilizujące i polaryzujące zyskują większe zasięgi niż treści prawdziwe, ale mniej ekscytujące. Grupy społeczne, które w klasycznej infrastrukturze medialnej otrzymywały jednakowe informacje, dziś zamykają się w bańkach algorytmicznych, w których ta sama rzeczywistość jest przedstawiana w skrajnie odmienny sposób.

Skutki zdrowotne są dziś już udokumentowane. Spadek skłonności do szczepień w krajach Unii Europejskiej i w samej Holandii zszedł do poziomu poniżej rekomendowanego. Wprowadzające w błąd twierdzenia o szczepionkach, antykoncepcji i klasycznej opiece medycznej prowadzą do unikania świadczeń medycznych, opóźniania zabiegów, niebezpiecznej samoleczby i odmowy szczepień.

RIVM formułuje to bezpośrednio. Dezinformacja podważa zaufanie do władz, personelu medycznego i nauki, a prowadzi do pogorszenia dobrostanu psychicznego, polaryzacji, spadku zaufania do instytucji urzędowych i zwiększonej podatności osób o ograniczonych kompetencjach zdrowotnych oraz osób starszych.

To definicja zdrowotna, nie polityczna. Autorzy raportu nie klasyfikują dezinformacji jako problemu wolności słowa, choć uwzględniają ten wymiar, tylko klasyfikują ją jako problem zdrowia publicznego porównywalny z pandemią, zanieczyszczeniem powietrza albo antymikrobiologiczną odpornością.

III. Wycofanie USA z WHO. Wstrząs strukturalny

Raport wielokrotnie odnosi się do jednego wydarzenia geopolitycznego, które definiuje kontekst analiz. Chodzi o wycofanie się Stanów Zjednoczonych z kluczowych porozumień międzynarodowych, w tym z Porozumienia paryskiego o klimacie i ze Światowej Organizacji Zdrowia.

RIVM opisuje konsekwencje trzeźwo, stwierdzając, że osłabia to międzynarodową koordynację i współpracę, które są niezbędne do skutecznego stawiania czoła transgranicznym zagrożeniom zdrowotnym. Tak zwana globalna architektura zdrowia publicznego znajduje się dziś w stanie fundamentalnej przemiany.

Konkretne skutki są mierzalne. Międzynarodowe mechanizmy nadzoru epidemiologicznego i szybkiej reakcji na wybuchy epidemii tracą finansowanie. Wiedza i kompetencje wyciekają z instytucji, które przez dziesięciolecia je gromadziły. Nowe patogeny i zmiany w istniejących zagrożeniach mogą być wykrywane wolniej, a terminowa interwencja staje się trudniejsza. Wszystko to prowadzi do szybszego i szerszego rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, także w krajach takich jak Holandia, które są intensywnie powiązane z siecią międzynarodową.

Raport osobno omawia wpływ na WHO. Nie tylko Stany Zjednoczone zmniejszyły składki, ponieważ Wielka Brytania, Francja i Niemcy również obniżyły swoje wkłady. Rozważa się znaczące ograniczenie programu pandemicznej gotowości WHO. Jednocześnie Unia Europejska po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych stała się największym donatorem organizacji.

To zmiana strukturalna, której konsekwencji jeszcze w pełni nie oszacowano. Autorzy raportu formułują diagnozę bez ogródek, stwierdzając, że globalna architektura zdrowia jest tak silna, jak jej najsłabsze ogniwo, a dla otwartego, międzynarodowo powiązanego kraju, jakim jest Holandia, te zmiany mogą w perspektywie długoterminowej prowadzić do negatywnych konsekwencji dla zdrowia publicznego.

Innymi słowy, holenderskie zdrowie publiczne zależy dziś od stanu globalnego systemu w stopniu, który wcześniej był rzadko dyskutowany otwarcie.

IV. Polikryzys. Zagrożenia w splocie

Piąty rozdział raportu wprowadza pojęcie, które w europejskim dyskursie strategicznym jeszcze rzadko funkcjonuje, czyli polycrisis, po polsku „polikryzys”. Chodzi o sytuację, w której wiele powiązanych ze sobą kryzysów występuje jednocześnie i wzajemnie się wzmacnia, a efekt jest większy niż suma części.

RIVM formułuje konkretny scenariusz splotu zagrożeń. Dezinformacja i mizinformacja przyczyniają się do spadku skłonności do szczepień, więcej ludzi jest podatnych na choroby zakaźne, a globalizacja przyspiesza rozprzestrzenianie tych chorób. Międzynarodowe porozumienia i koordynacja wielostronna są równocześnie pod presją, przez co wymiana wiedzy i wspólne monitorowanie chorób zakaźnych staje się trudniejsze. Dezinformacja jest przy tym używana jako narzędzie skierowane przeciwko demokracjom, co dodatkowo zwiększa presję na politykę i naukę.

Jest to łańcuch zagrożeń wzajemnie się wzmacniających, gdzie każde ogniwo osobno jest już problemem, a wszystkie razem tworzą sytuację jakościowo różną od klasycznych scenariuszy zdrowia publicznego.

Autorzy rekomendują nowe podejścia analityczne, w tym koncepcję VUCA, obejmującą zmienność, niepewność, złożoność i wieloznaczność, metodę All-hazards, w której system analizowany jest jako całość, a nie jako pojedyncze zagrożenia, oraz zdrowie jako łączącą ramę analityczną w podejściu Health in All Policies, w którym każda decyzja polityczna, także niezdrowotna, jest badana pod kątem wpływu na zdrowie publiczne.

RIVM wskazuje konkretne wzorce. Szwecja, Finlandia i Wielka Brytania wprowadzają zdrowie publiczne jako centralny i łączący element polityki publicznej, a Wielka Brytania i Szwecja mianowały specjalnych wysłanników do spraw antymikrobiologicznej odporności, którzy koordynują politykę między ministerstwami i utrzymują temat na porządku dziennym międzynarodowych spotkań.

V. Pięć obserwacji na koniec

Pierwsza obserwacja jest taka, że holenderski raport RIVM 2026 jest pierwszym dużym europejskim dokumentem państwowym, który klasyfikuje dezinformację jako zagrożenie zdrowia publicznego na równi z pandemiami, antymikrobiologiczną odpornością i zmianami klimatycznymi. Inne państwa europejskie prawdopodobnie pójdą tą drogą, a kolejne dokumenty strategiczne w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i w Hiszpanii będą musiały się do niej odnieść. Rozszerzenie klasycznej definicji zagrożenia zdrowotnego o kategorię komunikacyjną jest zmianą paradygmatyczną.

Druga obserwacja mówi o tym, że wycofanie się Stanów Zjednoczonych ze Światowej Organizacji Zdrowia i Porozumienia paryskiego reorganizuje dziś globalną architekturę zdrowia publicznego. Unia Europejska stała się największym donatorem WHO, ale musi jednocześnie przekonać własne państwa członkowskie do utrzymania i podniesienia poziomu składek. Bez tego WHO może utracić zdolność operacyjną, na którą Holandia i inne państwa europejskie są dziś strukturalnie zdane. Kryzys instytucji międzynarodowych jest dziś realnym kryzysem zdrowia publicznego w państwach demokratycznych.

Trzecia obserwacja jest taka, że modele regulacyjne platform cyfrowych, w tym Akt o Usługach Cyfrowych Unii Europejskiej, muszą uwzględniać wymiar zdrowia publicznego. Dotychczas dyskusja o dezinformacji koncentrowała się na wymiarze politycznym, informacyjnym albo bezpieczeństwa. RIVM pokazuje, że kategoria zdrowotna wymaga własnego zestawu narzędzi regulacyjnych, a regulacja algorytmów w kontekście szczepień, kampanii sanitarnych i informacji medycznych jest osobnym obszarem, który jeszcze nie ma dedykowanych ram prawnych.

Czwarta obserwacja dotyczy tego, że podejście Health in All Policies wymaga rozszerzenia struktur międzyresortowych w państwach demokratycznych. Klasyczny model, w którym ministerstwo zdrowia zajmuje się zdrowiem, a ministerstwo obrony obroną, jest strukturalnie nieadekwatny do współczesnych zagrożeń. Raport RIVM rekomenduje specjalnych wysłanników koordynujących politykę między ministerstwami, a ten wzorzec, sprawdzony w Wielkiej Brytanii i Szwecji, może być replikowany w innych demokracjach. Koszt operacyjny jest niski, a potencjał koordynacyjny wysoki.

Piąta obserwacja jest zarazem najbardziej fundamentalna. Kategoria „polikryzysu” wymaga nowego zestawu instytucji analitycznych, prawnych i operacyjnych. Klasyczne struktury zarządzania kryzysem były projektowane pod pojedyncze zdarzenia. Konflikt w Ukrainie, wycofanie USA z WHO, pandemia, dezinformacja, ekstremalne zjawiska pogodowe i konflikt na Bliskim Wschodzie występują dziś jednocześnie i wzajemnie się wzmacniają. Każde państwo demokratyczne musi dziś zbudować własną zdolność do analizowania zagrożeń w splocie, nie w izolacji.

Raport RIVM 2026 nie jest sam w sobie sensacyjny. Jest raportem państwowej instytucji zdrowia publicznego, opartym na ankietach ekspertów i przeglądzie literatury. Znaczenie tego raportu leży gdzie indziej, w tym, że instytucja tak konserwatywna, jak państwowy instytut zdrowia publicznego, uznaje dziś dezinformację za problem zdrowotny porównywalny z klasycznymi zagrożeniami biologicznymi. I w tym, że instytucja opisuje wycofanie się Stanów Zjednoczonych z międzynarodowych struktur jako czynnik strukturalnie osłabiający zdolność Holandii do ochrony własnego zdrowia publicznego.

Oba wnioski przekraczają dotychczasowe granice dyskusji o zdrowiu publicznym i staną się prawdopodobnie punktem odniesienia dla analogicznych analiz w innych krajach europejskich w najbliższych miesiącach.

Autorzy raportu formułują to spokojnie, mówiąc, że świat się zmienił. Struktura zagrożeń zdrowotnych w państwach demokratycznych zmienia się dziś w sposób, który wymaga nowego zestawu narzędzi analitycznych, prawnych i operacyjnych. Ci, którzy pierwsi te narzędzia zbudują, będą lepiej przygotowani na następną dekadę.

Źródło – Rijksinstituut voor Volksgezondheid en Milieu, Raport 2026-0039, H.B.M. Hilderink, I.E. Özdemir, J.M. Miedema, E.A. van der Wilk, Ministerie van Volksgezondheid, Welzijn en Sport, WHO, ECDC, Akt o Usługach Cyfrowych UE, Porozumienie paryskie, Health Emergency Preparedness and Response Authority, Europe Infodemic Preparedness and Response Alliance | Res Futura | resfutura.pl

Total
0
Share